Każda osoba zainteresowana e-biznesem słyszała o SEO, czyli optymalizacji stron pod silnik wyszukiwarki. Pojęcie SEO wiążę się z SEM, które z kolei oznacza marketing w wyszukiwarkach internetowych. W praktyce często te pojęcia używane są zamiennie, choć teoretycznie należałoby stwierdzić, że SEM jest terminem nieco szerszym, bo obejmuje całość działań reklamowych w wyszukiwarkach. A jak ma się ono do tego czym jest pozycjonowanie long tail? Poniżej wyjaśniamy wszystkie najważniejsze kwestie, które wiążą się z tym „tajemniczym” frazesem.
Co oznacza pojęcie long tail?
Co to jest long tail? Nie trzeba być po filologii angielskiej, żeby wiedzieć, iż chodzi o jakiś „długi ogon”. Jest to trafne tłumaczenie, a dokładniej odnosi się do długiego ogona w sprzedaży. Samo pojęcie zostało stworzone przez Chrisa Andersona i w obrazowy sposób odnosi się do wykresu popularności produktów w sprzedaży internetowej.
Jeżeli spojrzymy na statystyki zauważymy, że tylko niewielka ilość towarów cieszy się dużą popularnością. Jest to całkowicie normalne zjawisko – również w klasycznych sklepach. Tyle że z tego powodu klasyczne placówki handlowe kupują i magazynują jedynie te najbardziej znane towary. Po prostu nie ma sensu marnować przestrzeni magazynowej na produkty, które „nie schodzą”. Tymczasem sklepy internetowe, zwłaszcza te sprzedające dobra wirtualne lub nie prowadzące jednocześnie fizycznego punktu sprzedaży, mogą sobie pozwolić na utrzymywanie setek towarów, które sprzedają się rzadko. Ale po co tak działać?
Tutaj właśnie docieramy do sedna odpowiedzi na pytanie, czym jest long tail. Otóż sprzedaż dużej ilości mało popularnych towarów generuje znacznie wyższe zyski niż sprzedaż niewielu najpopularniejszych produktów! To specyfika sprzedaży internetowej. Zwłaszcza duże platformy, jak Amazon czy eBay czerpią ogromne zyski z „długiego ogona”, czyli ogromnej ilości produktów sprzedawanych jedynie od czasu do czasu.
Pozycjonowanie long tail
Filozofia long tail przeniosła się też do świata pozycjonowania, w nieco odmienionej formie. W tym wypadku odnosi się ona przede wszystkim do tego, jakie frazy będziemy wybierać i jakie podstrony promować. Jak działa pozycjonowanie long tail? To proste. W tradycyjnym podejściu wybieramy najpopularniejsze hasła i robimy wszystko, żeby być jak najwyżej w Google. Wydaje się to logiczne. Każdy chce być widoczny przy frazach najczęściej wypisywanych przez internautów.
Tyle, że w praktyce często osiągnięcie dobrych rezultatów okazuje się bardzo trudne albo wręcz niemożliwe. Wyobraź sobie, że próbujesz wypozycjonować swój sklep z telefonami pod frazę „smartfony”. Cała pierwsza strona Google, a najpewniej też kilka kolejnych, będą zajęte przez silną konkurencję. Znajdą się tam portale branżowe, znane sklepy, strony oficjalne dużych producentów. Dostanie się do pierwszej trójki, a nawet dziesiątki wyników na taką frazę jest bardzo, bardzo trudne.
I tu właśnie możemy docenić zalety tego, czym jest long tail w pozycjonowaniu. Co powiesz na to, żeby nie promować strony pod hasło „smartfony”, ale wybrać coś znacznie bardziej precyzyjnego, np. „Huawei p8 lite 16 GB dual sim biały”? Nietrudno się domyślić, że konkurencja będzie w takim wypadku znacznie mniejsza.
Stąd już prosta droga do zrozumienia całej koncepcji long tail. Nie musisz się ograniczać do jednej frazy. Zamiast wykonywać nadludzki i prawdopodobnie beznadziejny wysiłek pozycjonowania pod bardzo ogólną frazę, wykorzystaj potencjał mniej popularnych haseł. Z pewnością jesteś w stanie stworzyć całą masę długich, szczegółowych zapytań. Mogą one zawierać:
- dokładne nazwy modeli
- lokalizację: miasto, województwo, dzielnicę
- kolor, stan (nowy/używany), parametry
Wszystkie te hasła będą wpisywane rzadziej niż ogólne frazy, jak „smartfony”, „mieszkania” czy „komputery”. Ale piękno tego, czym jest long tail, polega właśnie na sumowaniu tych kilku wejść każdego dnia z mało popularnych fraz. W taki sposób jesteś w stanie łatwiej wypromować stronę i zebrać pokaźne grono odwiedzających. Co więcej, każdy użytkownik, który wpisał długi frazes trafi na Twoją witrynę i znajdzie dokładnie to, czego szukał!


Wiele agencji reklamowych daje możliwość częściowej pracy zdalnej. Freelancerzy natomiast mogą przez cały czas działać, gdzie im się podoba. Jeśli mimo tego zawsze tworzysz teksty czy grafiki w tym samym pomieszczeniu, wśród tych samych ludzi – wprowadź zmianę. Przeniesienie pracy w inne miejsce to skuteczny sposób na pokonanie blokady twórczej. Czasem wystarczy nawet przejść do innego pokoju.
Tworzysz sam dla siebie albo nie masz ustalonego deadline’u? W takim razie możesz pokonać blokadę twórczą podobną techniką. Mianowicie: spróbuj stworzyć dzieło jak najszybciej, a ewentualne poprawki wprowadź na końcu. Czasem łatwiej napisać całą stronę w pół godziny niż jeden krótki opis, gdy masz na to cały dzień. Jest to związane z zarządzaniem czasem. Jeśli sam dajesz sobie dużo czasu na wykonanie zadania, prawdopodobnie nadasz sobie taki tempo, że wykorzystasz cały dostępny czas, mimo że tak naprawdę dałoby się wykonać dzieło trzy razy szybciej. Pospieszne działanie to też technika stosowana przez komercyjnych twórców. Niejeden przebój powstał w ciągu godziny, choć średnio komponowanie jednego kawałka może trwać tygodniami.
Jeśli sprzedajesz komputery, z pewnością świetnie się na nich znasz. Ale szczegółowy opis architektury pamięci RAM nie zachęci do kupna Twojej cioci, która po prostu chce kupić ładnego netbooka do przeglądania Pudelka i Allegro. A więc jak stworzyć dobry opis produktu dla każdego odbiorcy? Odpowiedź brzmi: najlepiej pisać językiem prostym, bez fachowych zwrotów, zrozumiałym dla laika. Nie dotyczy to tylko specjalistycznych sklepów, których głównymi odbiorcami są profesjonaliści – w takim wypadku warto zaimponować fachowością.
A jaką długość powinien mieć dobry opis produktu? Najlepiej taką, jak tego wymaga treść, którą chcesz przekazać. Konkretniej: możesz śmiało tworzyć opisy na 1000-2000 znaków, licząc ze spacjami (licznik znaków oraz wyrazów znajdziesz w Wordzie, w dolnym lewym rogu). Taka długość powinna wystarczyć na umieszczenie ważnych informacji, a jednocześnie nie znuży użytkownika. Nie musisz posuwać się do całkowitego skracania. Popularny mit marketingowy głosi, że krócej zawsze oznacza lepiej. Cóż, na pewno nie zyskasz na skrótowym, hasłowym opisie, jeśli użytkownik pozostanie niedoinformowany.
Kluczowym zagadnieniem w branży SEO jest unikalność. Jeżeli chcesz samemu pozycjonować stronę, nigdy nie kopiuj opisów produktów czy artykułów z innych źródeł. Google dobrze radzi sobie z wykrywaniem plagiatów. I nie chodzi nawet o to, że możesz mieć problemy z naruszeniem praw autorskich, ale o to, że wyszukiwarka uzna Twoją stronę za kopię i ukryje ją w wynikach wyszukiwania. Innymi słowy, kopiowanie treści po prostu szkodzi pozycji w Google.
Bardzo ważnym zagadnieniem jest również optymalizacja techniczna witryny. Jak samodzielnie pozycjonować stronę w ten sposób? Niezbędna będzie tu wiedza z zakresu tworzenia stron. Przede wszystkim powinieneś postarać się, by strona szybko się wczytywała, a linki były możliwie przejrzyste (bez niepotrzebnych znaków i wyrazów). Lepiej, gdy adres podstrony zawiera nazwę kategorii niż gdy w linku widzimy coś w rodzaju „category-1” albo samą cyfrę. Nie warto też wstawiać tekstów, które znajdują się na grafice – Google nie będzie potrafiło ich odczytać. Artykuł w formie grafiki (np. obrazka .png czy .jpeg) będzie miał małą wartość z punktu widzenia pozycjonowania.




na alarm, że tempo naszego życia i oddanie się pracy w stu procentach coraz częściej powoduje wystąpienie zespołu wypalenia zawodowego. Czym jest wypalenie? Jest to zespół współwystępujących objawów, które spowodowane są przeciążeniem wynikającym z nadmiaru obowiązków zawodowych. Osoba wypalona zawodowo nie odczuwa satysfakcji z aktywności, która do tej pory ją cieszyła. Wiele osób zaczyna wręcz nienawidzić swojej pracy. Pojawiają się objawy podobne do depresji. Praca online sprzyja pojawianiu się zespołu wypalenia zawodowego. Większość z nas ma bowiem kontakt z innymi – klientami, współpracownikami – wyłącznie w świecie wirtualnym. Prace przez Internet mają najczęściej charakter powtarzalny – pisanie tekstów, pozycjonowanie, katalogowanie. Nawet największy entuzjasta może się poczuć znudzony. Pozostaniu w dobrej kondycji psychicznej i utrzymaniu wydajności nie sprzyjają także nienormowane godziny pracy. A każdy freelancer doskonale wie, jak kuszące jest oddanie się w 100% nowemu projektowi.



