Skąd brać zdjęcia na bloga?

0

Chcesz prowadzić bloga? W takim razie nie możesz poprzestać na samym tekście – wysokiej jakości obrazy sprawią, że strona będzie wyglądała dużo lepiej. Pytanie jednak skąd brać zdjęcia na bloga? Jest kilka dobrych odpowiedzi na to pytanie.

Darmowe banki zdjęć

Podstawowym sposobem wielu blogerów na pozyskanie obrazów są darmowe banki zdjęć. Istnieje mnóstwo stron, które pozwalają na całkowicie bezpłatne wykorzystanie fotografii. Część z nich współpracuje (albo jest elementem) płatnych serwisów stock photo, więc minusem korzystania z nich jest niestety konieczność oglądania wszechobecnych propozycji płatnych fotek. Nie jest to jednak duża wada, zważając na to, że wyszukane obrazy można brać całkowicie za darmo. Warto przy okazji polubić profil autora na FB w ramach „opłaty”. Niektóre portale dają też możliwość uiszczenia dowolnej płatności na rzecz uploadera.

Jeżeli szukasz odpowiedzi na pytanie o to, skąd brać zdjęcia na bloga, musisz również wiedzieć jakie obrazy można wrzucić na swoja stronę. Kluczowa jest licencja. Może się zdarzyć, że znalezione przez Ciebie zdjęcie może być wykorzystane za free jedynie do celów niekomercyjnych. Wówczas blog, na którym zarabiasz odpada. Podobnie, jak blog firmowy. Ułatwieniem są nazwy licencji. Podstawową i najmniej problemową licencją, która pozwala na bezpłatne i prawie nieograniczone korzystanie z fotografii jest CC0 (Creative Commons Zero). Przed wykorzystaniem darmowego zdjęcia trzeba sprawdzić, na jakiej jest ono licencji.

Płatne zdjęcia stockowe

Minusem wielu darmowych stocków jest niska jakość fotografii. W większości przypadków widać dużą różnicę pomiędzy fotkami płatnymi a tymi, które są udostępniane za darmo. W takim wypadku warto się zastanowić, czy nie lepiej skorzystać z płatnych zdjęć.

Na czym polega różnica w jakości? Nie chodzi o rozdzielczość, ale o profesjonalizm fotografii. Obrazy darmowe wyglądają często dużo bardziej amatorsko, brak im odpowiedniej obróbki i widać, że były wykonane aparatem niższej jakości.

Skąd brać zdjęcia na bloga, gdy szukasz płatnego banku? Jest wiele serwisów polskich i zagranicznych. Przed wykupieniem pakietu punktów możesz przeszukać bank, by sprawdzić, czy oferuje wystarczająco wiele fotek z kategorii, która Cię interesuje. Zaletą płatnych stock photo jest również znacznie większy wybór. Często można znaleźć dziesiątki wysokich jakości fotek pasujących do tematu.

Przed skorzystaniem z płatnego banku zapoznaj się z warunkami użytkowania zdjęć. Płacenie za obraz nie oznacza, że możesz zrobić z nim co chcesz. Niemniej, wykorzystanie na blogu, nawet wielokrotne, na pewno będzie możliwe.

Wyszukiwanie w Google?

Gdy myślisz nad tym skąd brać zdjęcia na bloga, do głowy na pewno przychodzi Ci również pytanie, czy na blogu można wykorzystać obrazy z Google? Odpowiedź brzmi: to zależy.

Czego na pewno nie powinieneś robić, gdy chcesz dodać grafikę ilustrującą artykuł, to korzystać z pierwszych lepszych zdjęć znalezionych przez wyszukiwarkę. Łatwo w ten sposób naruszyć prawa autorskie. Możesz jednak wykorzystać opcję „Prawa do użytkowania”.

Gdy wejdziesz w Google Grafika, kliknij w „Narzędzia”, a następnie „Prawa do użytkowania”. Zależnie od preferencji, wybierz opcję „Oznaczone do ponownego wykorzystania” lub „Oznaczone do ponownego wykorzystanie z modyfikacją”. Znalezione w ten sposób fotki możesz umieści na swoim blogu.

Własne zdjęcia

Na koniec, warto przemyśleć również dodawanie własnych, autorskich zdjęć. Każda powyższa odpowiedź na pytanie o to skąd brać zdjęcia na bloga ma jedną wadę: takie fotki są zazwyczaj dość mało kreatywne i po prostu widać, że są ściągnięte ze stock photo. To prawda, że większość blogów z nich korzysta, ale czy nie byłoby ciekawie wyróżnić swoją stronę całkowicie unikalnymi obrazami?

 

O czym pisać na fanpage’u?

0

Niemal każda osoba prowadzą blog lub zakładająca firmową stronę zdaje sobie sprawę z tego, że warto prowadzić również konta społecznościowe. Ale o czym pisać na fanpage’u? Możesz wykorzystać poniższe propozycje.

Infografiki

Bardzo skutecznym sposobem na trafienie do wielu odbiorców są ciekawe infografiki. Wiele badań wskazuje, że posty w takiej formie są wyjątkowo chętnie klikane przez odbiorców. Naturalnie, infografikę warto w interesujący sposób podpisać i zatytułować, by zachęcała do kliknięcia.

Wielu użytkowników nie ma czasu lub chęci na czytanie długich, wyczerpujących opracowań, ale z wiedzą „w pigułce” bardzo chętnie się zapoznają.

Oczywiście infografika powinna być związana z Twoją branża i warto umieścić na niej firmowe logo lub podpis twórcy. Nie przesadzaj jednak z reklamowym charakterem – jeśli Twoje nie jest jeszcze znane, nikogo nie będzie interesować np. zestaw statystyk sprzedaży Twojego sklepu.

Informacje o innych kanałach

O czym pisać na fanpage’u? O Twoich innych kanałach komunikacji. Jeżeli publikujesz artykuł na blogu, wrzuć notkę na ten temat na fanpage’a, wraz z krótkim opisem i zachętą do przeczytania. Gdy prowadzisz kanał YouTube, również nie zapomnij poinformować o tym na Facebooku lub innych kontach społecznościowych.

Social media są znakomitym sposobem na integrację różnych kanałów. A przy okazji można tutaj wejść w większą interakcję z użytkownikami i porozmawiać na temat tworzonych materiałów, zapytać o kolejne pomysły lub o opinie.

Firma od kuchni

Kontynuując myśl z poprzedniego akapitu, dobrą odpowiedzią na to, o czym pisać na fanpage’u są również wszelkie publikacje pokazujące działalność „od kuchni”. Wrzucaj krótkie filmiki z nagrywania nowego materiału lub pokaż, w jaki sposób wygląda prowadzenie Twojego bloga.

Fani chętnie zajrzą za kulisy i dowiedzą się czegoś więcej.

Newsy branżowe

Kolejnym sprawdzonym sposobem na wrzucanie interesujących treści są newsy branżowe. Wrzucaj informacje i linki do artykułów dotyczących Twojego obszaru działalności. Nie zaszkodzi również Twój komentarz do sprawy. Co dokładnie publikować? To, co w szczególny sposób przykuło Twoją uwagę. Najprawdopodobniej takie treści zaciekawią również inne osoby zainteresowane branżą.

W poszukiwaniu inspiracji możesz obserwować inne fanpage’e i blogi. Jeżeli pojawia się ważna wiadomość, często publikują ją wszystkie branżowe serwisy, blogi i fanpage’e, więc możesz robić to samo.

Zabawne zdjęcia

Trochę humoru zawsze się przyda. O czym pisać na fanpage’u? publikuj śmieszne memy albo zabawne artykuły, które krążą w serwisach branżowych. Jeżeli masz własny pomysł, możesz też stworzyć zabawny materiał samodzielnie. Pamiętaj jednak, aby nie przesadzać z ilością dowcipów, jeżeli Twoja komunikacja nie ma ogólnie humorystycznego charakteru. Może to być odebrane jako brak profesjonalizmu. Poza tym, większość użytkowników może oczekiwać od Ciebie ciekawych informacji, a nie ciągłych żarcików.

Ponadto, zarówno w przypadku śmiesznych materiałów, jak i newsów, trzymaj się swojej branży. Nie wrzucaj treści politycznych czy showbiznesowych. Chyba że dzieje się coś wyjątkowo ważnego, o czym wiedzą nawet osoby niezainteresowane tymi działkami – wówczas przyda się zgrabne nawiązanie do tematu.

Udostępniaj treści

Pamiętaj, że nie wszystkie treści musisz tworzyć samodzielnie. Dodaj do obserwowanych inne fanapge’e i gdy ktoś inny wrzuci Ciekawą treść, udostępnij ją również u siebie. W ten sposób zyskasz dodatkowe info dla Twoich fanów i nie pozwolisz o sobie zapomnieć.

Zagadki, konkursy, głosowania…

Częstą odpowiedzią na pytanie o czym pisać na fanpage’u są zagadki, konkursy i głosowania. Czy to dobry pomysł? Znakomity! Zwłaszcza, gdy masz już pewną grupę fanów, która weźmie aktywnie udział w takich zabawach. Jeżeli chcesz przyciągnąć nowych użytkowników zaproponuj konkurs z nagrodami. Z kolei wśród zabaw darmowych, możesz proponować użytkownikom wybieranie nowych tematów (głosowanie za pomocą reakcji) czy pytać o ocenę poprzednich materiałów. Userzy chętnie biorą też udział we wszelkich konkursach wiedzy.

O czym pisać na blogu?

0

Istnieją co najmniej trzy ważne powody, dla których warto założyć bloga. Pierwszy to promocja własnej firmy poprzez budowanie autorytetu eksperta i wspieranie SEO strony oficjalnej, drugi to chęć zostania blogerem i zarabiania na samym blogu, trzeci to pisanie z potrzeby serca. W tym ostatnim wypadku zapewne nie trzeba Ci podpowiadać, na jakie tematy powinieneś tworzyć, za to w dwóch pierwszych przypadkach może się pojawić wątpliwość o czym pisać na blogu? Na dobry początek możesz wykorzystać jeden z poniższych pomysłów.

O czym pisać na blogu? Porady eksperta

Dużą część wyszukiwań w Google stanowią pytania o to, jak coś zrobić, jak naprawić, gdzie kupić i w jaki sposób użytkować. Na pewno dotyczy to też Twojej branży. Jeśli siedzisz w elektronice, pole do popisu jest ogromne. Gdy zajmujesz się sprzedażą odzieży – również możesz doradzać jak wybrać, który materiał najlepszy i jakie są trendy. Zdrowa żywność? Tu można wstawiać porady z przepisami. W każdej branży jesteś w stanie wymyślić szereg dobrych porad, które będą przydatne dla użytkowników!

Potrzebujesz konkretnych propozycji o czym pisać na blogu? Pierwsza rzecz, jaką możesz zrobić to obserwacja konkurencji. Podpatrz, jakie artykuły publikują inne firmy w branży i zacznij tworzyć na podobne tematy. Tylko uwaga na plagiat! Staraj się dodać własne przemyślenia lub przynajmniej zebrać informacje z wielu źródeł. Absolutnie zabronione jest też kopiowanie treści! Zarówno przez wzgląd na SEO, jak i prawa autorskie (o etyce nie wspominając).

Inne źródło dobrych pomysłów na porady to pytania zadawane przez klientów. Nawet jeśli umieściłeś wyjaśnienia w dziale FAQ, wciąż możesz wrzucić na bloga bardziej rozbudowane odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. To gwarancja, że napiszesz o tym, czego odbiorcy faktycznie szukają.

Wciąż mało inspiracji? W takim razie popytaj fanów Twojej marki w komentarzach, jakie artykuły chcieliby zobaczyć i jakie zagadnienia ich najbardziej interesują. To świetny sposób na szybką odpowiedź na pytanie o to o czym pisać na blogu, a do tego kolejna dobra metoda, by przyciągnąć realnie zainteresowanych odbiorców.

Nowości branżowe

W każdej branży pojawiają się nowe produkty, organizowane są targi albo międzynarodowe konkursy, pojawia się jakaś wybitna postać albo ma miejsce spektakularna porażka. Znasz takie przypadki ze swojej działki? W takim razie opisuj je na blogu. To szczególnie dobry pomysł, gdy działasz w obszarze hobbystycznym, np. prowadzisz sklep z odzieżą sportową czy zdrową żywnością. Takie branże przyciągają klientów, którzy stanowią solidną grupę dyskusyjną. Chętnie dowiadują się nowych rzeczy i piszą własne przemyślenia w komentarzach.

Recenzje produktów

Sprawdzonym sposobem zarówno na prowadzenie bloga firmowego, jak i bycie niezależnym blogerem są testy produktów. O czym pisać na blogu tego rodzaju – tego nie trzeba nikomu wyjaśniać. Wystarczy przejrzeć kilka recenzyjnych stron, by zobaczyć, jak można pisać wyczerpujące, interesujące testy. Recenzji nigdy za wiele. Większość użytkowników chętnie szuka kilku blogów z testami, by porównać wiele opinii.

Przedstaw własną pracę

Wykonując kolejne zlecenia masz wrażenie, że mógłbyś się podzielić swoją wiedzą z wieloma mniej doświadczonymi osobami? Masz własne przemyślenia na temat branży? A może po prostu chcesz pochwalić się swoją pracą? Wszystkie te kwestie możesz poruszyć przedstawiają własne realizacje.

Opis autorskiego wykonania projektów to znakomita odpowiedź na pytanie o czym pisać na blogu. Projektujesz wnętrza? Za zgodą klienta zaprezentuj zdjęcia i opisz dlaczego zdecydowałeś się na konkretne rozwiązania i jak poradziłeś sobie z trudnościami. Siedzisz w branży kulinarnej? Zaprezentuj ciekawe przepisy z własnym komentarzem i zdjęciami z produkcji. Możliwości jest mnóstwo.

Wybierz jeden obszar!

Dobrym zwyczajem w prowadzeniu bloga jest sformułowanie konkretnego pomysłu na artykuły. Jeśli zastanawiasz się o czym pisać na blogu i do głowy przychodzi Ci mnóstwo niepowiązanych idei, wybierz tą, która wydaje się najciekawsza. Nie popełniał błędu wrzucania różnych tematów do jednego worka. Blog o motoryzacji, elektronice i kulinariach raczej nie zgromadzi rzeszy oddanych czytelników, a w dodatku trudno będzie taką stronę wypozycjonować w Google.

Jak zoptymalizować artykuł pod SEO?

0

Jeżeli prowadzisz bloga lub stronę internetową, na pewno słyszałeś o pozycjonowaniu lub SEO (czyli search engine optimization), a jeśli nie słyszałeś… to czas szybko nadrobić zaległości. Praktycznie nie można dziś osiągnąć sukcesu w e-commerce bez działań sprzyjających pozycjonowaniu strony w wyszukiwarkach. Nowe firmy zajmujące się tego rodzaju marketingiem wyrastają jak grzyby po deszczu, a konkurencja jest ogromna. Zarówno duzi gracze, jak i małe firmy płacą (lub działają na własną rękę), aby maksymalnie „przypodobać się” Google i być jak najwyżej na liście wyników wyszukiwania.

Najlepiej zacząć od podstaw, a więc od optymalizacji strony i treści. Wrzucenie artykułu w odpowiedniej formie to już jest część SEO! Im skuteczniej będziesz działać „u podstaw” tym mniej pracy czeka Cię w przyszłości z marketingiem internetowym. A więc jak zoptymalizować artykuł pod SEO? Wystarczy kilka prostych trików, by Google lepiej oceniło Twoją stronę.

Merytorycznie i na temat

Po pierwsze, pisz wartościowe artykuły, które są faktycznie powiązane z treścią witryny. Jeżeli dobrze znasz się na branży, w której pracujesz, będzie to dla Ciebie łatwe. Co możesz pisać? Na przykład:

  • poradniki,
  • recenzje produktów,
  • artykuły informacyjne,
  • nowości z branży.

Ważne, aby było merytorycznie i na temat. Warto przygotować tekst tak, żeby był nie tylko dostosowany do wymagań SEO, ale również atrakcyjny dla użytkowników (a właściwie to ten ostatni aspekt powinien być priorytetem).

Co jednak merytoryka ma do pytania o to jak zoptymalizować artykuł pod SEO? Otóż Google skanuje zawartość strony, sprawdza częstotliwość występowania wszystkich słów i dopasowuje to do zapytania użytkownika. Oczywiście algorytm jest bardziej skomplikowany (i tajny), ale pisząc teksty bezpośrednio powiązane z tematem i wrzucają je na stronę sprawisz, że Google uzna witrynę za bardziej wartościową.

Struktura tekstu

Zakładając, że masz już tekst na temat – co teraz? Jak zoptymalizować artykuł pod SEO? Jednym z ważniejszym zagadnień jest struktura tekstu. Najlepiej, by artykuł był podzielony na kilka w miarę równomiernych części, a każda z nich rozpoczynała się nagłówkiem. Postaraj się dodatkowo zawrzeć w jednym lub dwóch nagłówkach główne słowo kluczowe w tekście – czyli frazę, którą mogą wyszukiwać odbiorcy. Dobrym pomysłem jest również umieszczanie w nagłówkach słów powiązanych z tematem.

Wydaje Ci się to oczywiste? Jak można w ogóle stworzyć inny nagłówek? Ano można. Wiele osób pisze nagłówki i (co gorsza) tytuły, które brzmią mniej więcej tak: „Nikt się tego nie spodziewał!” albo „Niezwykłe połączenie designu i funkcjonalności”. Takie nagłówki mogą mieć sens z marketingowego punktu widzenia, ale w większości wypadków nic nie mówią użytkownikowi, a i Google nie wie o co chodzi. W końcu te przykładowe zdania mogą dotyczyć nowego modelu samochodu, kuchenki mikrofalowej albo butów na kółkach. Aby zoptymalizować artykuł pod SEO lepiej byłoby napisać coś o „nowym silniku i napędzie 4×4” albo „innowacyjnej mikrofalówce”.

Dodatkowo warto dodać w tekście dodatkowe elementy, takie jak pogrubienia najważniejszych fraz, kursywę oraz listy i wypunktowania. Te wszystkie rzeczy są „lubiane” przez Google.

Nie zapomnij też o odpowiednim formatowaniu tekstu w Twoim CMS (czyli np. WordPressie). Ustaw nagłówki jako Nagłówek 2 albo H2. Mniejsze rozdziały mogą mieć kolejne oznaczenia niższego stopnia, np. H3, H4 itp. Tytuł powinien być oznaczony jako H1. Najlepiej, by na stronie znajdował się tylko jeden nagłówek H1.

A co z osławionymi słowami kluczowymi? Jak optymalizować artykuł pod SEO z ich użyciem? Oczywiście warto zawrzeć wybraną frazę, ale bez wciskania jej na siłę w każdy fragment tekstu. Szacuje się, że odpowiednia częstotliwości to 2-3%. Niemniej, najlepiej po prostu pisać tekst naturalnie i nie starać się za wszelką cenę dodawać słów lub usuwać ich nadmiaru.

Na koniec wspomnijmy jeszcze o zdjęciach. Możesz dodać 2-3 obrazy z darmowych banków lub zrobić własne zdjęcia. Ważne, żeby nie były zbyt niskiej rozdzielczości. Nie warto też przesadzać z bardzo wysoką jakością, bo strona może się wolniej wczytywać, a to też ma wpływ na pozycjonowanie. Rozdzielczość 800 x 600 będzie wystarczająca.

Jak promować swój kanał na YouTube?

0

Zastanawiasz się jak promować swój kanał na YouTube? Zacznij od jakości! Reklama reklamą, ale najpierw musisz zadbać o wysoki poziom filmów. W przeciwnym wypadku, marketing może zagwarantować Ci dużą liczbę wejść, tylko po to, byś zebrał mnóstwo łapek w dół i negatywnych komentarzy. Za to dobre filmy często pozwalają na mniej intensywne działania promocyjne, a efekty są znakomite.

Na co zwrócić szczególną uwagę?

  • Nagranie powinno być wykonane dobrym sprzętem, jakość fullHD to absolutne minimum. Na szczęście dziś większość telefonów pozwala na realizowanie takich nagrań. Dobry smartfon może wystarczyć, plus odrobina obróbki.
  • Jakościowa treść – czyli taka, która coś wnosi, ma jakąś wartość dla użytkownika. Rozrywkową albo informacyjną. Zastanów się, czy sam chciałbyś obejrzeć film, który nagrywasz i dlaczego byś to zrobił (lub dlaczego nie).
  • Jasny przekaz. Dowolny produkt czy markę jest łatwiej wypromować, gdy wizerunek jest spójny i jasno określony. Skup się na konkretnym temacie albo pomyśle na kanał. Jeśli raz wrzucisz śmieszną kompilację wpadek, a innym razem daily vlog, użytkownicy będą zdezorientowani i trudniej będzie Cię zapamiętać. Jeśli masz dużo pomysłów, załóż więcej niż jeden kanał.
  • Jakość dźwięku! To podstawa. Dźwięk jest równie ważny jak obraz. Bardzo dobre mikrofony pojemnościowe USB można dziś kupić za 100-200 zł. Dołóż do tego podstawową obróbkę audio, a widzowie będą Cię słuchać z przyjemnością.

Tytuł, tagi i słowo kluczowe

Tytuł filmu jest podstawową informacją dla użytkownika. Jednocześnie konkretny, treściwy title ułatwia wyszukanie filmu przez Google oraz wyszukiwarkę YouTube. Jeśli zastanawiasz się jak promować swój kanał na YouTube, z pewnością nie możesz zapomnieć o przemyślanym tytule. Gdy już będziesz znanym YouTuberem, będziesz mógł stawiać na kreatywne, nietypowe tytuły, ale na razie musisz zadbać o to, żeby użytkownicy byli Cię w stanie znaleźć.

To samo dotyczy tagów. Poświęć czas, by uzupełnić to pole. Nie w każdym serwisie tagi mają znaczenie, ale na YouTube są bardzo ważne. Wykorzystaj całe dostępne miejsce na wpisanie tagów. Wybierz też atrakcyjny thumbnail, czyli obrazek do podglądu w wynikach wyszukiwania. Możesz go wczytać z dysku, jeżeli propozycje automatyczne Ci nie odpowiadają.

Wpisując tytuł i tagi oraz wybierają obraz, zastanów się, czego szukają użytkownicy, którzy powinni trafić na Twój film.

Film na stronie www

Jeżeli prowadzisz bloga, sklep czy inną stronę związaną z kanałem YouTube, nie zapomnij wrzucić na nią filmu. Dobrym sposobem na to jak promować swój kanał na YouTube jest dodanie filmu na stronę wraz transkrypcją – oczywiście dobrze zredagowaną. Znakomicie sprawdza się to zwłaszcza w przypadku filmów poradnikowym czy recenzji. Stworzysz dużą ilość tekstu, a to sprzyja pozycjonowaniu strony z filmem w Google.

Nie zapomnij też o aktywności we wszystkich najważniejszych kanałach społecznościowych!

Współpraca z Youtuberami

Bardzo skutecznym sposobem na zdobycie nowych fanów jest współpraca z innymi Youtuberami, którzy mają więcej fanów niż Ty. Pamiętaj jednak, że ta metoda na promowanie swojego kanału na YouTube jest dość powszechnie znana, a najbardziej znani twórcy nieustannie dostają prośby o współpracę. Jaki wniosek z tego powinieneś wyciągnąć? Po pierwsze, na początek możesz pisać do trochę mniej popularnych osób. Po drugie, wróćmy na początek artykułu – musisz zadbać o wysoką jakość nagrania, by bardziej uznani Youtuberzy chcieli z Tobą współpracować.

Żebranie o łapki

Żebranie o lajki jest powszechnie potępiane, ale daje bardzo dobre efekty. Często widzowie po prostu zapominają o klikaniu łapki w górę albo są zajęci innymi sprawami. Przypomnienie o polubieniu filmu na samym końcu to znakomity sposób na to jak skutecznie promować swój kanał na YouTube. Pamiętaj, że łapki to nie tylko oceny do wglądu dla userów. Przede wszystkim jest to narzędzie dla YouTube’a, który na podstawie ocen, ilości wyświetleń, komentarzy i subskrypcji stwierdza, czy dany film warto promować.

Promocja musi potrwać

Nie zrażaj się po pierwszych dniach, gdy Twoje działania promocyjne nie przyniosą efektu. Czasem sukces przychodzi niespodziewanie, nawet po kilku miesiącach nagrywania – gdy trafisz dobry temat albo ktoś znany sam się do Ciebie odezwie.

Dobra wiadomość w temacie promowania swojego kanału YouTube jest też taka, że gdy zacznie Ci się udawać, wpadniesz w samonakręcający się mechanizm – pozytywną spiralę, która będzie dawać coraz lepsze wyniki. Pozytywne oceny sprawią, że film będzie lepiej widoczny w wyszukiwarce, to pozwoli na zdobycie większej ilości wyświetleń, a to z kolei przełoży się na ilość subskrypcji… i tak w kółko.

Jak reklamować bloga?

0

Masz światu wiele do powiedzenia i właśnie zacząłeś prowadzić bloga? Czy może chcesz po prostu podzielić się swoimi eksperckimi poradami a przy okazji zareklamować biznes? Albo jesteś jednym z młodych twórców zakładających bloga modowego lub technologicznego? W każdym wypadku prędzej czy później trzeba sobie zadać pytanie: jak reklamować bloga? Niestety czytelnicy sami się nie pojawią, nawet, gdy treść jest najwyższych lotów. Najpierw muszą się dowiedzieć o Twoim istnieniu.

Działaj w mediach społecznościowych

Jednym z podstawowych sposobów na to, jak zareklamować bloga jest działalność na portalach społecznościowych. Równolegle z blogiem załóż konto na Facebooku, Instagramie i Snapchacie. Staraj się regularnie publikować nowe treści. Jeśli masz czas, możesz kanały społecznościowe obsługiwać jako dodatkowe mini-blogi. Ważne, żeby działać – oczywiście wszędzie pod tą samą nazwą, aby użytkownicy mogli Cię lepiej zapamiętać.

Gdy wrzucasz nową, dłuższą treść na bloga, poinformuj o tym na społecznościówkach i wrzuć linka z krótką zajawką (czyli dwa zdania zachęcające do przeczytania oraz zdjęcie).

Poza tym udzielaj się na innych kontach i fanpage’ach. Komentuj jako bloger. W nazwie użytkownika możesz wpisać domenę bloga. Na pewno znajdzie się trochę osób, które zainteresowane Twoimi komentarzami wejdą na Twoją stronę.

Dodawaj linki gdzie tylko się da

Równie gorliwie opłaca się dodawać linki… wszędzie, gdzie to tylko możliwe. Ale uwaga: nie mówimy o SPAM-owaniu! Odnośniki można dodawać na wiele eleganckich sposobów, tak, by były widoczne dla użytkowników, a przy okazji wspierały pozycjonowanie.

Jak reklamować bloga w ten sposób? Pisz na tematycznych forach internetowych i jeśli to możliwe, dodaj link do swojej strony w opisie lub w stopce. Komentuj na innych blogach i podpisuj się nazwą swojego bloga. W formularzu do posta zazwyczaj można podać adres strony. Gdy podasz URL bloga, Twój podpis będzie podlinkowany.

Odnośniki warto dodawać także do dobrych katalogów www.

Optymalizuj artykuły pod Google

Skoro już poświęcasz wiele czasu na napisanie artykułu, warto zainwestować jeszcze kilka minut w dostosowanie tekstu do wymagań SEO. Dzięki temu będzie większe prawdopodobieństwo, że Twoje wpisy zaczną pojawiać się wysoko na liście wyników wyszukiwania w Google. Nie trzeba chyba dodawać, że dziś pozycjonowanie w wyszukiwarkach jest podstawową odpowiedzią na pytanie jak reklamować bloga i każdą inną stronę internetową.

Jak to robić? Sformatuj nagłówki jako h2 i zadbaj o to, by tytuł miał oznaczenie h1 (można to łatwo sprawdzić w źródle strony). W tytule i nagłówku warto również zawrzeć frazy powiązane bezpośrednio z tematem bloga i artykułu. To samo dotyczy pogrubień i innych wyróżnień. Zadbaj o to, by mocne frazy kluczowe były w ten sposób wyeksponowane. Do każdego wpisu dodaj też 2-3 zdjęcia wysokiej jakości.

Współpracuj z innymi blogerami

Inni blogerzy z branży to Twoja konkurencja, ale także materiał na współpracowników. Jak reklamować bloga z ich pomocą? Umów się z innymi internetowymi pisarzami, by wymienić się artykułami eksperckimi. W tekście oczywiście umieścisz nazwę własnego bloga oraz link do niego. Możesz też dodać odnośnik do swoich poprzednich artykułów, jeśli będzie to miało uzasadnienie w treści. Naturalnie, taki wpis gościnny powinien być merytoryczny i dobrze zredagowany, by druga strona chciała go opublikować.

Innym miejscem na wymianę „uprzejmości” jest zakładka „zaprzyjaźnione strony”, która znajduje się na wielu blogach. Możesz poprosić innych blogerów, by Cię dodali.

Podsumowanie

Pamiętaj, że promowanie strony nie daje efektów z dnia na dzień. Jak reklamować bloga? Przede wszystkim cierpliwie i konsekwentnie. Po 3-4 miesiącach powinieneś już zauważyć, że liczba czytelników znacząco wzrosła. Jeżeli tak się nie stanie, spróbuj zmienić strategię reklamowania. Oczywiście duże znaczenie ma też sama jakość wpisów. Reklama przyciągnie użytkownika, ale tylko dobre artykuły są w stanie zatrzymać go na dłużej i sprawić, że zajrzy na Twoją stronę jeszcze wiele razy.

Jak sprawdzić popularność frazy w Google?

0

Pozycjonowanie jest skuteczniejsze, gdy skupiasz się na konkretnych słowach kluczowych. Dzięki temu możesz starać się wypromować witrynę pod wybrane hasło wpisywane przez użytkowników w Google. Pytanie jakie słowa wybrać? Pomocne mogą się okazać narzędzia pokazujące, jak często internauci wpisują dane hasła. Jak sprawdzić popularność frazy w Google? Jest na to kilka sposobów.

Podpowiedzi Google

Najprostszym sposobem na sprawdzenie czy dane hasło jest w ogóle wpisywane przez użytkowników czy też np. Twoja wersja frazy zawiera błąd, jest wpisanie odpowiednich słów w samą wyszukiwarkę. Google automatycznie podpowiada popularne wyszukiwania, więc jeśli wymyślone przez Ciebie zdanie pojawia się w podpowiedziach, to znaczy, że prawdopodobnie wielu użytkowników wpisuje takie hasło.

Niestety sama wyszukiwarka nie dostarczy nam większej ilości cennych informacji, dlatego warto zajrzeć również do Google Adwords oraz Google Trends.

Adwords i Trends – sprawdzanie popularności fraz

Jak sprawdzić popularność frazy w Google Adwords? Nie jest to trudne. Na początek potrzebujesz konta Google. Jeżeli masz przynajmniej założonego Gmaila, to znaczy, że masz też takie konto. Następnie musisz wejść na adwords.google.com. Jeżeli nie jesteś zalogowany, podaj hasło i zatwierdź je. Twoim oczom ukaże się formularz, w którym musisz wpisać dane firmy i podstawowe elementy charakterystyki przedsiębiorstwa. Jeżeli chcesz, możesz podać na początek fikcyjne dane, ale AdWords może Ci się przydać w późniejszym okresie, więc warto od razu założyć „porządne” konto.

Po przejściu pierwszego kroku, docieramy do tworzenia kampanii. To właśnie w tym miejscu można testować popularność poszczególnych haseł. W sekcji „Keywords” wpisz propozycje słowa kluczowego i naciśnij Enter. Hasło zostanie dodane, a obok niego pojawi się liczba – im większa, tym hasło bardziej popularne. Co dokładnie oznaczają te cyfry? Niestety nie ilość użytkowników. Google nie zdradza jaki jest algorytm, ale mimo wszystko łatwo porównać względną popularność poszczególnych haseł.

To tyle, jeśli chodzi o samą odpowiedź na pytanie jak sprawdzić popularność frazy w Google AdWords. Jeśli chcesz, możesz następnie rozpocząć kampanię AdWords – czyli reklamę w wynikach wyszukiwania. Chodzi o te trzy pierwsze linki na liście wyników, które pojawiają się przy wielu wyszukiwaniach.

Innym przydatnym narzędziem Google jest Trends. Wejdź na trends.google.com. To miejsce, w którym możesz sprawdzić, jak wyszukiwania danej frazy zmieniają się sezonowo. Google Trends pokazuje popularność w ciągu ostatnich dni, miesięcy lub lat. Można też spojrzeć na wyniki w ujęciu geograficznym oraz sprawdzić powiązane wyszukiwania.

Najpopularniejsza znaczy najlepsza?

Wiesz już jak sprawdzić popularność frazy w Google prostymi sposobami. Pytanie co zrobić z taką informacją? Odpowiedź może być nieco bardziej złożona niż podejrzewasz. Otóż najpopularniejsza fraza nie zawsze jest najlepszym wyborem, co najmniej z dwóch ważnych powodów.

Po pierwsze, największą popularność mają hasła ogólne, typu „laptop Lenovo” czy „sklep komputerowy”. Wypromowanie Twojego biznesu na taką frazę graniczy z cudem, ponieważ konkurencja jest już bardzo duża.

Po drugie, często wyszukiwane hasło nie musi wcale być wpisywane przez osoby, które z największym prawdopodobieństwem dokonają zakupu w Twoim sklepie lub skontaktują się, by zamówić Twoje usługi. Wówczas zwiększona liczba wejść na stronę niewiele da.

Z tych powodów często lepiej stawiać na dłuższe i bardziej dokładne frazy o mniejsze popularności. Dobrym sposobem na określenie skuteczności haseł jest wykorzystanie i regularne śledzenie wyników kampanii Google Adwords.

Czym jest reklama natywna?

0

Reklama natywna jest coraz chętniej wybierana przez reklamodawców. Nic dziwnego, stanowi znakomitą alternatywę dla dziesiątek banerów, które zasypują użytkownika każdego dnia. A jeśli właśnie pomyślałeś: „jakich banerów, przecież można zainstalować AdBlocka”, to masz sto procent racji, z tym, że jest to kolejny dobry powód, by stawiać na reklamę natywną.

Wobec tego czym jest reklama natywna i jak się zabrać za taki rodzaj promocji?

Reklama, której chce odbiorca

Czy reklama może być pożądana przez odbiorcę? Native advertising odpowiada pozytywnie na tak postawione pytanie. A dokładniej rzecz ujmując: odbiorca nie tyle pożąda treści promocyjnej, co po prostu wartościowego artykułu.

Już prawdopodobnie zdążyłeś się domyślić czym jest reklama natywna. Jednym zdaniem: jest to forma promowania nienachalna dla odbiorcy.

Przykłady? Przede wszystkim artykuły branżowe lub interesujące cykle poradnikowe, które przemycają nazwę marki lub produktu. Może to być np. tekst opowiadający o najnowszych trendach odzieżowych, w którym autor wspomni o wyrobach konkretnego producenta lub ofercie sieci sklepów.

Nazwa marki nie zawsze musi pojawiać się bezpośrednio w tekście. Są inne sposoby na to, by zainteresować odbiorcę, a przy okazji zbudować pozytywny wizerunek firmy czy zachęcić do zakupów. Dobrym przykładem są akcje sponsorowane przez dane przedsiębiorstwo. W gazecie może pojawić się cykl artykułów na temat inwestowania dla początkujących, a bank będzie partnerem akcji. Treść reklamy natywnej nie musi być związana z samą marką. Ważniejsze, żeby trafiała do grupy docelowej, która została określona w kampanii.

Niektórzy odróżniają to czym jest reklama natywna od artykułów sponsorowanych, inni uważają, że taki artykuł jest częścią native advertisingu. Definicje nie są więc ostre, podobnie jak w wielu pojęciach marketingowych. Czasem do reklamy natywnej zalicza się też dopasowane do użytkownika banery w portalach społecznościowych czy lokowanie produktu. Wszystko, co reklamuje a się nie narzuca.

Reklama natywna: co można zrobić źle?

Przemyślana reklama natywna musi brać po uwagę perspektywę użytkownika. Powinno się też unikać nadmiernego eksponowania produktu. Wskazany jest daleko posunięty obiektywizm i wysoka informacyjność. Głównym grzechem może być więc zbyt często wspominanie o produkcie, który chcesz wypromować, ale który nie jest bezpośrednim przedmiotem tekstu – taki zabieg będzie wygląda sztucznie i użytkownik od razu będzie widział, że coś jest nie tak.

Czasem obiektywne pisanie może okazać się trudne, gdy trafisz na klienta, który nie rozumie czym jest reklama natywna. Zdarza się, że zleceniodawca oczekuje od copywritera tekstu przeznaczonego do publikacji na fachowym portalu, a jednocześnie chce, by o promowanym produkcie pisać w samych superlatywach. Niestety, może się okazać, że trudno będzie opublikować taki tekst.

Bezpiecznym wyjściem jest zwracanie uwagi na pozytywne cechy produktu czy marki, bez niepotrzebnego koloryzowania.

Jak napisać artykuł sponsorowany?

2

Artykuł sponsorowany to forma tzw. marketingu natywnego, czyli nie narzucającego się odbiorcy. W takim sposobie reklamowania każdy ma coś dla siebie: serwisy otrzymuje artykuł wraz z wynagrodzeniem za publikację, czytelnik dostaje ciekawą i wartościową treść, a reklamodawca efekty marketingowe. Tak to wygląda w idealnym scenariuszu. Jak napisać artykuł sponsorowany, żeby osiągnąć najlepsze efekty?

Artykuł sponsorowany nie jest typową reklamą

Artykuł będzie opublikowany na zewnętrznym blogu lub w prasie, a więc nie masz wpływu na decyzję o tym, czy treść się ukaże. Zdarza się, że redakcja serwisu, w którym treść ma się ukazać zwraca artykuł do poprawy albo każde przysłać coś nowego. Dlaczego? Powodem jest najczęściej zbyt reklamowy charakter tekstu.

Jak napisać artykuł sponsorowany? Tak, żeby w oczywisty sposób nie faworyzował marki, produktu czy firmy, którą chcesz wypromować. Możesz wspomnieć na przykład o trzech różnych rozwiązaniach, a wśród nich umieścić to, które reklamujesz. Jeżeli artykuł opisuje tylko jeden produkt, możesz wspomnieć także o jego wadach – najlepiej takich, które nie mają znaczenia dla grupy docelowej. Na przykład minusem (a tak naprawdę plusem) nowego, luksusowego apartamentu będzie wysoka cena.

Bezpiecznym rozwiązaniem jest ograniczone występowanie nazwy marki lub produktu w tekście.

Wybierz interesujący temat

Samo napisanie artykułu niewiele da, gdy nikt nie będzie chciał go przeczytać. Wymyśl temat, który realnie zainteresuje użytkowników. Może on dotyczyć aktualnych trendów, często spotykanego problemu czy nowych, zaskakujących informacji. Podpowiedzią może być Google. Sprawdź, jakie hasła są chętnie wyszukiwane. Zajrzyj do AdWords albo zobacz, co Google podpowiada przy wpisywaniu fraz związanych z branżą, której dotyczy artykuł.

Interesujący temat powinien być punktem wyjścia. Jeżeli za bardzo skupisz się na reklamie, możesz łatwo zapomnieć o tym, że w tym wypadku zainteresowania odbiorców grają kluczową rolę.

Zacznij od leadu

Przy pisaniu artykułu sponsorowanego warto pamiętać o profesjonalnym sformatowaniu tekstu. Wiele „luźniejszych” serwisów odeszło już od klasycznej konstrukcji tekstu znanej z prasy. Niemniej, aby napisać artykuł sponsorowany, który nie będzie wymagał poprawek, bezpiecznie jest trzymać się podziału: tytuł, lead, wstęp, rozwinięcie, zakończenie, stopka (źródła, przypisy).

Aby upewnić się, jaka konstrukcja jest wymagana, sprawdź inne artykuły na danym portalu.

Nienachalne linkowanie

W tekście mogą pojawić się również linki, ale trzeba je dodawać ostrożnie, by nie sprawiały wrażenie nachalnej reklamy. Jeżeli opisujesz trzy nowe oferty na rynku, a tylko jedna z nich jest podlinkowana i to dwa razy, to taki artykuł na kilometr pachnie opłaconą reklamą.

Możesz umieścić w tekście odnośniki do różnych produktów, w tym także do tego, który ma być promowany. Bezpieczną alternatywą jest też dodanie linku w stopce jako źródło informacji.

Odnośniki warto dodawać, nie tylko dlatego, że zachęcą użytkowników do przejścia na stronę produktu, ale również przez wzgląd na SEO. Link ze znanego, wartościowego bloga czy portalu branżowego będzie pozytywnie wpływał na pozycję strony w wyszukiwarce.

Używaj języka dopasowanego do źródła

Jak napisać artykuł sponsorowany? Najlepiej tak, jak napisane są inne artykuły w docelowym serwisie. Zwróć uwagę na sposób formułowania tematów, konstrukcję tekstu, a przede wszystkim język. Czy publikowane artykuły mają charakter blogowy, luźny i żartobliwy czy są to np. „suche” teksty eksperckie dotyczące analiz giełdowych? Czy autorzy zwracają się do odbiorców czy piszą w pierwszej osobie liczby mnogiej? Czy stosowany jest żargon branżowy czy raczej teksty pisane są prostym, nieskomplikowanym językiem?

Postaraj się znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania i napisz artykuł sponsorowany, który wpasuje się w otoczenie innych tekstów w serwisie.

Czym jest grywalizacja? Jak ją wykorzystać w marketingu internetowym?

0

Pamiętasz jak w dzieciństwie nie chciało Ci się biegać dokoła sali na wychowaniu fizycznych w ramach rozgrzewki? I jak od razu ruszałeś pędem, gdy po szkole ktoś ze znajomych powiedział coś w stylu „kto pierwszy przy wyjściu ten wygrywa”? Zestawienie tych dwóch sytuacji doskonale obrazuje to, czym jest grywalizacja i dlaczego warto zwrócić na nią uwagę. Wszyscy lubimy rywalizację. Lubimy wygrywać, a najlepiej też dostawać nagrody. Ta sama czynność może się wydać dużo atrakcyjniejsza, gdy jest przedstawiona w formie rywalizacji lub osiągania celu w ramach gry. Co powiesz na to, żeby klienci Twojego sklepu lub innego kanału e-commerce korzystali z uroków grywalizacji i kupowali u Ciebie jeszcze chętniej?

Grywalizacja w mediach społecznościowych

Żyjemy w opoce internetu i mediów społecznościowych. To wymarzone środowisko do implementowania grywalizacji. W jaki sposób? Możliwości jest mnóstwo. Do tego zjawiska możemy zaliczyć np. konkursy na Facebooku. Jeśli chcesz wciągnąć klientów w zabawę, ogłoś konkurs na najlepsze zdjęcie z wykorzystaniem danego produktu. Kto wygrywa? Na przykład ten, kto zdobędzie najwięcej lajków.

Dobrą odpowiedzią na to czym jest grywalizacja na Facebooku, są też wszystkie szybkie głosowania polegające na klikaniu odpowiedniej reakcji pod postem. Użytkownicy chętnie prześcigają się w zbieraniu głosów pod ulubionym filmem, marką czy programem. Z kolei klasycznej ankiety to domena Twittera. Codziennie można trafić na parę ankiet, które jednocześnie są pretekstem do dyskusji.

W ramach grywalizacji można też przygotować konkurs na wiedzę. Zadaj użytkownikom pytanie dotyczące marki, produktu lub ważnego wydarzenia związanego z Twoją firmą. Pierwsze osoby, które udzielą trafnej odpowiedzi wygrywają.

Oprócz tego czym jest grywalizacja, warto wiedzieć również, jak powinien wyglądać prawidłowo przeprowadzony konkurs. Nie ma jednego przepisu, ale pewne jest, że nie może wzbudzać zastrzeżeń co do rzetelności i uczciwości. Niestety czasem nawet znane marki ogłaszają głośne konkursy, w których następnie… nie ma wygranych. Albo przekazanie nagrody jest odwlekane w nieskończoność. To skuteczny sposób na zirytowanie użytkowników i zmarnowanie dużego zaangażowania fanów. Nie zapomnij też obiecać wartościowych nagród! Nie ma nic gorszego niż wymagający konkurs, w którym można wygrać… długopis reklamowy.

Mini-gry komputerowe

Dosłowną odpowiedzią na to, czym jest grywalizacja są również mini-gry komputerowe. Stworzenie prostej gierki nie jest dziś trudne, a to znakomity sposób na zaangażowanie dużej liczby użytkowników. Interesujące aplikacje mogą być nastawione na grę dla jednej osoby. Wówczas przechodząc kolejne etapy, użytkownik może poznawać Twoją markę i jej produkty. Gra może być też częścią konkursu. Ciekawa nagroda, cały czas widoczna lista wyników i ogłoszenie, że na końcu miesiąca trzy pierwsze osoby z highscore otrzymają wartościowe trofeum to skuteczny sposób na wciągnięcie licznego grona internautów do zabawy.

Programy lojalnościowe

Klasyczną formą reklamy związanej z grywalizacją są również programy lojalnościowe i karty stałego klienta. Na czym polega grywalizacja w tym wypadku? Otóż przechodzenie na kolejne pułapy nagród i zbieranie coraz większej liczby punktów to powolna, ale angażujące gra, w którą konsumenci dają się wciągać już od wielu lat. Programy lojalnościowego, które oferują coraz atrakcyjniejsze nagrody przy kolejnych zakupach, to znakomity sposób na utrzymanie klientów również w obszarze e‑commerce.

ZOBACZ TEŻ