Co to jest fablet (phablet)?

0

Nie ma chyba mieszkańca cywilizowanego kraju, który nie wiedziałby czym jest smartfon i czym różni się od starszych, klasycznych telefonów komórkowych. Powszechnie znane są również tablety – każdy wie, że taki duży smartfon albo „sam ekran od netbooka” z dotykowym wyświetlaczem to właśnie tablet. A co to jest fablet? Skąd wzięło się to pojęcie i jakie urządzenia można nazywać w ten sposób?

Czym jest fablet?

Dawniej była moda na jak najmniejsze telefony komórkowe. Im skromniejsze urządzenie, tym większy prestiż. Potem nastała era tabletów i nagle okazało się, że jednak wszyscy kochają duże ekrany. Wraz z popularnością tabletów zaczęły rosnąć również smartfony, a luka pomiędzy dostępnymi na rynku wielkościami wyświetlaczy zaczęła się stopniowo zapełniać. I właśnie tak powstał fablet.

Co to jest fablet? W skrócie można powiedzieć, że to taki duży telefon albo mały tablet. Coś pomiędzy. Jednocześnie charakterystyczna dla fabletów jest możliwość korzystania z wszystkich funkcji GSM, czyli np. wysyłanie SMS-ów czy wykonywanie połączeń telefonicznych. Zresztą hybryda telefonowo-tabletowa ukryta jest w samej nazwie urządzenia – w wersji angielskiej zapisywanej jako phablet, czyli phone plus tablet.

W praktyce fabletem najczęściej nazywa się telefony na tyle duże, że przypominają miniaturowe tablety. Mówimy tu o wielkości od 5-7”. Dlaczego akurat taki zakres? Ponieważ większość standardowych smartfonów kończy się właśnie na 5”, natomiast od 7” zaczynają się już małe tablety – 7” to jeden z podstawowych rozmiarów tabletów.

Jakie funkcje ma fablet?

A co to jest fablet w kontekście funkcji urządzenia? Pośrednio już odpowiedzieliśmy na to pytanie. Tablet to taki większy smartfon, a więc znajdziesz w nim przede wszystkim dotykowy ekran i system typowy dla urządzeń mobilnych, czyli najczęściej Android. To oznacza, że na fablecie można standardowo instalować aplikacje i gry wedle uznania. Nie brakuje też aparatu z dwóch stron oraz GPS-a wraz z aplikacją nawigacyjną.

Ten ostatni powód zresztą przyciąga do fabletów wielu użytkowników. Większy ekran nawigacji to znacznie wygodniejsza podróż. Innymi słowy, jeśli chcesz kupić telefon, który będzie też służyć do prowadzenia Cię podczas jazdy, wybierz jak największy ekran – czyli właśnie sprzęt kwalifikowany jako fablet.

Tym co najbardziej odróżnia fablety od tabletów jest z kolei wspomniana możliwość wykonywania połączeń. Niewiele tabletów ma funkcje GSM, choć np. Samsung daje taką opcję w większości urządzeń. Czasem zresztą fabletem nazywa się też tablet dowolnej wielkości, który ma funkcję dzwonienia.

Kto powinien kupić fablet?

Wiesz już co to jest fablet – zastanówmy się jeszcze, kto powinien kupić takie urządzenie. Trudno wskazać modelowego użytkownika. Na pewno jest to interesująca opcja dla osób, które nie mogą się zdecydować pomiędzy telefonem a tabletem. Fablet będzie też dobrym wyborem, gdy chcesz często przeglądać strony na urządzeniu mobilnym, regularnie korzystasz z GPS-a i lubisz gry, ale Twój budżet jest na tyle ograniczony, że nie możesz sobie pozwolić na zakup zarówno smartfonu, jak i tabletu.

Jak nagrywać dźwięk w domu?

0

Tworzenie swoich kanałów wideo albo podcastów jest coraz popularniejsze. Jeśli również chcesz coś powiedzieć światu, przyda się kilka trików, by audio brzmiało jak najlepiej. Niby treść jest najważniejsza, ale gdy trzeba się do niej przebijać przez szumy i niezrozumiałe słowa, to nawet najbardziej cierpliwy słuchacz może się zniechęcić. A więc jak nagrywać dźwięk w domu, by uzyskać wysoką jakość audio?

Mikrofon do nagrywania w domu

Pierwszym krokiem zawsze powinien być dobór odpowiedniego mikrofonu. Każdy realizator audio potwierdzi, że znacznie łatwiej jest nagrać dobry dźwięk i mniej czasu spędzić przy obróbce niż obrabiać słabe nagranie. Co więcej, ze złego audio niejednokrotnie trudno wykręcić atrakcyjne brzmienie. Czyli jak nagrywać dźwięk w domu? Przede wszystkim porządnym mikrofonem.

Ale bez obaw. Porządny nie musi oznaczać od razu takiego za 1000+ zł. Już za 150-300 zł można kupić porządne zestawy mikrofonów pojemnościowych wraz z dodatkowymi akcesoriami (w tym przede wszystkim filtrem rozpraszającym podmuchy powietrza przy tzw. głoskach wybuchowych). A co to oznacza, że mikrofon jest pojemnościowy? To rodzaj mikrofonu, jaki możesz obserwować w studiach nagrań. Wygląda bardziej jak puszka niż mikrofony znane z estrady.

Mikrofony pojemnościowe gwarantują pełniejszy i bardziej precyzyjny dźwięk – są dużo bardziej czułe. Jedynym minusem może być to, że złapią też dźwięki z otoczenia, jeśli więc masz głośnych sąsiadów albo mieszkasz przy ruchliwej ulicy, lepszym wyjściem może się okazać mikrofon dynamiczny (czyli taki, jak zwykle mają osoby występujące na scenie).

Wygłuszanie ścian

Nagrywając czułym mikrofonem pojemnościowym, może polepszyć jakość dźwięku, jeśli zadbasz o wygłuszenie ścian. Każdy emitowany dźwięk rozchodzi się po pomieszczeniu i odbija od wszystkiego wokół, a zwłaszcza od ścian. Następnie wraca do mikrofonu i tworzy delikatny pogłos – niekoniecznie przyjemny dla ucha.

Jak nagrywać dźwięk w domu? Jeśli masz trochę czasu i cierpliwości możesz przynajmniej rozwiesić koce wokół miejsca nagrywania lub po prostu powiesić je na ścianach. Bardziej ambitni twórcy wyklejają ściany i sufit wytłaczankami, a przede wszystkim inwestują w panele chłonące dźwięk.

Ponadto warto usunąć z pomieszczenia wszelkie dodatkowe przedmioty, takie jak szklanki czy talerze albo liczne ozdoby. Zwłaszcza szklane dodatki potrafią generować nieprzyjemny pogłos.

Nagrywanie w domu i obróbka dźwięku

Aby nagrywać w domu dźwięk wysokiej jakości warto zadbać również o odpowiednie oprogramowanie. Do wyboru masz programy przeznaczone ściśle do obróbki audio, jak i tzw. DAW, czyli stacje robocze dla producentów muzycznych. Oba typy bardzo ułatwią nagrywanie – pozwolą na łatwe zapisywanie kolejnych ścieżek, proste przycinanie czy edycję.

Na ścieżkę warto nałożyć również kilka efektów poprawiających jakość. Przede wszystkim przyda się korektor częstotliwości, a więc popularny EQ. Możesz za jego pomocą śmiało odciąć pasma poniżej 40 Hz oraz powyżej 20 000 Hz. Jeśli mowa jest mało wyraźna, możesz też ją nieco wyklarować. W tym celu najlepiej wykorzystać gotowe ustawienia, które zazwyczaj są zapisane w EQ. Za pomocą equalizera można też wyciąć mocno świszczące lub syczące pasma (czasem kłujące w uszy przy literkach s, sz, ś itp.).

Poza tym niezbędna będzie kompresja dźwięku. Skoro pytasz, jak nagrywać dźwięk w domu to zapewne nie masz dużego doświadczenia w posługiwaniu się również kompresorem, więc ponownie przydadzą się gotowe ustawienia. Ale co w ogóle robi kompresor? Mówiąc najprościej: wyrównuje głośność nagrania i jednocześnie pozwala na podniesienie średniego poziomu decybeli w całej ścieżce. To właśnie kompresor sprawia, że dźwięk nagrany w domu (i każdym innym miejscu), staje się mocny, głośny i wydaje się być blisko słuchacza.

Na sam koniec nakłada się też często tzw. limiter. Działa on podobnie jak kompresor, ale jego głównym zadaniem jest ścinanie nagłych, głośnych dźwięków. Limiter daje pewność, że nagranie nagle nie zaskoczy słuchacza zbyt głośną głoską czy uderzeniem o mikrofon.

Jak skuteczniej szukać w Google?

0

Codzienne używasz Google i zapewne zwykle udaje Ci się odnaleźć poszukiwane treści. Ale czy wiesz, że z wyszukiwarki można korzystać jeszcze efektywniej? Google ma pełno interesujących opcji, o których wie stosunkowo niewielu użytkowników. Jak skuteczniej szukać w Google? Odpowiedzią są dodatkowe opcje oraz operatory.

Dodatkowe opcje znajdziesz w menu Google – mowa głównie o Ustawieniach oraz Narzędziach. Natomiast operatory to dodatkowe słowa lub znaki, które trzeba wpisać w pasku wyszukiwarki, by otrzymać bardziej precyzyjne wyniki.

Ustawienia i Narzędzia Google

Jak skuteczniej szukać w Google? Zacząć można od zakładki Ustawienia. Pierwszą opcją w tym menu są Ustawienia wyszukiwania. W tym miejscu znajdziesz m.in. opcję dostosowania wyników do Twoich preferencji. Podobnie jak reklamy kontekstowe i inne samodopasowujące się elementy, tak i wyniki będą podawane na podstawie plików cookies oraz poprzednich wyszukiwań. W tej zakładce znajdziesz też filtr Safe Search, który usunie z wyników grafiki o charakterze pornograficznym lub inne treści powszechnie uznawane za nieodpowiednie.

Bardzo ważną opcją w menu Ustawień są również Języki. Możesz polecić wyszukiwarce, by wyświetlała jedynie wyniki w danym języku. To bardzo przydatne w sytuacji, w której szukasz angielskiego pojęcia, ale zależy Ci tylko na stronach w polskich lub na odwrót – znajdujesz wiele artykułów po polsku, a chcesz zajrzeć na blogi angielskie.

W razie chęci odnalezienia poprzednich wyników wyszukiwania możesz też zajrzeć do historii wyszukiwania, którą także znajdziesz w menu Ustawień.

Jak skuteczniej szukać w Google? Obok Ustawień znajdują się narzędzia. Tu również masz skróconą opcję określenia języka, ale znacznie przydatniejszy będzie wybór daty. Kiedykolwiek możesz zamienić na zakres dat lub wybrać ostatni rok, ostatni tydzień itd. To bardzo praktyczna opcja, gdy zależy Ci na świeżych informacjach czy najnowszych doniesieniach z jakiejś branży. Może się też przydać podczas szukania blogów do zostawiania komentarzy – w końcu, jeśli wyszukasz blogi odświeżane w ostatnim miesiącu, to masz gwarancję, że nie są to martwe strony, na które już nikt nie zagląda.

Dodatkowo możesz kliknąć w opcję dokładnego wyszukiwania, które znajduje się obok ustawień daty. Wówczas Google lepiej dopasuje wyniki do zapytania, zwracając np. uwagę na odmiany wyrazów.

Jak lepiej szukać w Google? Operatory

Co jeszcze możesz zrobić, by skuteczniej szukać w Google? Tak naprawdę odpowiedzieliśmy dopiero w połowie na to pytanie. Teraz czas na prawdziwą potęgę, czyli atrybuty. Jak napisaliśmy we wstępie, są to słowa lub znaki, które trzeba dodać do frazy, by Google zmieniło nieco sposób szukania. Operatorów jest całe mnóstwo, dlatego poniżej prezentujemy jedynie kilka najbardziej przydatnych:

  • Cudzysłów – to dość powszechnie znany operator, ale jeżeli o nim nie słyszałeś… spróbuj zapisać wyszukiwaną frazę w cudzysłowie. Wówczas Google znajdzie wyniki zawierające jej dokładną formę, czyli np. ciąg trzech wyrazów.
  • Minus – dodaj minus przed słowem, którego nie chcesz widzieć w wynikach wyszukiwania. Szukasz zamka do drzwi, a Google wyświetla wyniki dotyczące zamka z Malborka? W takim razie dopisz -malbork, a będziesz mieć pewność, że strony z tym słowem zostaną odflitrowane.
  • OR – napisz dużymi literami OR pomiędzy wyszukiwanymi wyrazami. Google wówczas wyświetli wszystkie wyniki, które zawierają jeden LUB drugi wyraz.
  • Inurl: – fraza Inurl zakończona dwukropkiem będzie oznaczała dla Google, że chcesz, by wyszukiwane przez Ciebie słowo znajdowało się w adresie strony internetowej. Słowo należy wpisać od razu po dwukropku, bez spacji.
  • Intitle: – ten atrybut działa podobnie, jak poprzedni, z tym że służy do wyszukiwania słów w tytule strony.
  • Intext: – tak jak wyżej, ale tym razem szukamy słowa tekście.
  • Related: – po tym atrybucie wpisujesz adres strony, a Google wyświetli Ci wyniki zbliżone treścią do podanej witryny.
  • Filetype: – pozwala na wyszukanie plików określonego typu. Jeżeli wpiszesz w Google frazę filetype:pdf podręcznik matematyka to Google wyszuka pliki PDF pasujące do zapytania podręcznik matematyka.
  • Site: – bardzo pomocny atrybut, który pozwala na wyszukiwanie wewnątrz podanego adresu. Przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy na samej stronie nie ma wyszukiwarki lub nie działa ona właściwie. Gdy wpiszesz np. site:komputronik.pl Lenovo, Google wyświetli wszystkie wyniki pasujące do zapytania Lenovo, pochodzące wyłącznie ze strony Komputronik.pl.

Czym jest personal branding?

0

Czym jest personal branding? Odpowiednikiem tego wyrażenia w języku polskim jest marka osobista. A czym jest marka osobista? Tym samym co każda marka, ale w odniesieniu do Twojej osoby. Dlaczego warto zadbać o personal branding? Ponieważ w ten sposób możesz konsekwentnie budować pozytywny wizerunek w oczach przyszłych klientów, współpracowników lub pracodawców. Co więcej, każdy ma markę osobistą. Pytanie, czy jest ona wystarczająco dobra i co można zrobić, aby wizerunek tej marki był jak najlepszy?

Grunt to dobry plan

Na samym początku pracy nad marką osobistą powinieneś zabrać się za stworzenie solidnego filara, czyli planu działania. Przede wszystkim zastanów się, co chcesz osiągnąć w życiu zawodowym. Jaki jest Twój główny cel? Zależy Ci na tym, aby stać się cenionym ekspertem czy może wziętym freelancerem? A może chcesz awansować na najwyższe stanowisko w swojej firmie?

Czym jest personal branding? Promocją marki osobistej w taki sam sposób jak marki firmy czy produktu. A każda kampania brandingowa musi zacząć się od stworzenia dobrego planu, który będzie podstawą do dalszych działań.

Nad czym jeszcze warto się zastanowić? Oczywiście nad tym jakie kolejne działania możesz podjąć, dla osiągnięcia celu. Poniżej kilka podpowiedzi.

Zadbaj o jakość produktu

Brandingu nie można sprowadzać do poprawiania samej otoczki. Produkt w najładniejszym opakowaniu szybko zniechęci kupujących, gdy okaże się, że kolorowy kartonik skrywa niedopracowany towar. To samo dotyczy personal brandingu.

Wiele osób znajduje następującą odpowiedź na pytanie o to czym jest personal branding: jest to ładne CV i profesjonalne zdjęcia biznesowe na portalach społecznościowych. Cóż, takie rzeczy też są ważne, ale powinny stanowić właśnie opakowanie dla dopracowanego produktu – czyli osoby posiadającej wysokiej jakości kwalifikacje.

Co możesz zrobić, by podnieść jakość? Potrzebne jest doświadczenie i rzetelna praca, a także dodatkowe szkolenia. Warto zainwestować w nowe umiejętności – wybierz rozwijający kurs, który sprawi, że staniesz się jeszcze lepszy w tym co robisz. Jeżeli dodatkowo kurs da Ci ceniony w branży certyfikat, tym lepiej dla Ciebie.

Określ grupę docelową

Kolejna trafna analogia do klasycznej kampanii reklamowej to określenie grupy docelowej. Twoi klienci lub pracodawcy mają pewien profil. Jaki? Co możesz zrobić, by do nich trafić? Zastanów się kim jest przeciętna osoba, na której chcesz zrobić jak najlepsze wrażenie. Czy to single w wieku 20 lat czy może właściciele średnich firm, którzy przekroczyli 50-tkę? Zastanów się czego szuka Twój odbiorca i jak możesz odpowiedź na te potrzeby.

Czym jest personal branding? Odpowiadaniem na te wysłowione lub milczące wymagania Twoich zleceniodawców. Dostosuj komunikację własnej marki do określonej grupy docelowej i konsekwentnie trzymaj się takiego przekazu.

Jak promować siebie?

W końcu trzeba przejść do działań marketingowych. Czym jest personal branding i jak dokładnie powinieneś działać? Możliwości jest mnóstwo. Wiele osób zaczyna od prowadzenia własnego bloga eksperckiego. Do tego warto dołożyć zawodowe konta w portalach społecznościowych i publikacje w serwisach branżowych, czyli artykuły sponsorowane. Pozytywnie odbierane są zwykle także publikacje papierowe.

Druk na folii – dla kogo?

0

Coraz więcej przedsiębiorstw jest zainteresowanych wykonaniem druku na folii. Szczególnie tych, które do tej pory korzystały z innych i droższych metod. Druk fleksograficzny na folii pozwala na stworzenie wysokiej jakości produktu za korzystną cenę. Nawet w przypadku bardzo niskiego nakładu.

Jaką mysz komputerową kupić?

1

Niby mysz to proste narzędzie i na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jedna od drugiej niewiele się różni. Jednak dopiero, gdy zaczynasz się zastanawiać jaką mysz komputerową kupić, okazuje się, że możliwości i wariantów jest całkiem sporo. A więc na co zwrócić uwagę podczas podejmowania decyzji? Poniżej kilka porad dla użytkowników mniej zorientowanych w technologicznym świecie.

Zapomnij o kablach

Po pierwsze, z góry nastaw się na zakup myszki bezprzewodowej. Nawet jeżeli jesteś tradycjonalistą i wolisz wersję z kablem, szybko docenisz zalety braku przewodów. Urządzenia bezprzewodowe stały się standardem i podłączanie kabli powoli odchodzi w zapomnienie. Mysz bezprzewodowa ma wiele zalet. Po pierwsze, nie musisz uważać na to, czy kabel zahaczy o jakiś przedmiot na biurku. Przewód może też się plątać i powodować przesuwanie myszki o kilka milimetrów po puszczeniu kontrolera. Bezprzewodowe wersje są wolne od tych niedogodności.

Jaką mysz komputerową kupić? Zdecydowanie bezprzewodową! Nie musisz się też bać, że gryzoń przestanie działań po kilku dniach w wyniku wyczerpanej baterii. Jeden paluszek starcza zwykle na wiele miesięcy ciągłej pracy.

Warto trochę dołożyć do myszki

Większość użytkowników kupuje myszki za 40-60 zł. W tej cenie można kupić wygodne narzędzie pracy, ale biorąc pod uwagę to, jak długo i jak często będziesz korzystać z takiego urządzenia, warto przemyśleć dołożenie paru groszy. Co możesz dostać za kolejne kilkadziesiąt złotych?

Przede wszystkim możliwość jeszcze wygodniejszego podłączania myszy. Większość modeli w przeciętnej cenie działa na podczerwień – komunikując się z odbiornikiem podłączanym pod USB. Wśród droższych modeli znajdziesz natomiast myszy bluetooth. Nie wymagają one żadnych dodatkowych urządzeń. Po prostu włączasz gryzonia, a komputer go wykrywa i można swobodnie działać. Do tego port USB pozostaje wolny, co ma szczególne znaczenie, gdy masz netbooka czy tablet z klawiaturą i tylko jednym portem.

Jaką mysz komputerową kupić? Taką, która będzie najwygodniejsza. Oprócz połączenia bluetooth, warto zwrócić uwagę na wykończenie i jakość pracy. Droższe gryzonie mają przyjemną dla skóry powłokę z miękkiego silikonu. Wrażenie jest zupełnie inne niż podczas dotykania plastikowych przycisków. Ponadto możesz liczyć na przyjemniejszy i cichszy klik. To szczegóły, ale pamiętaj, że z myszki korzystasz przez kilka godzin każdego dnia – pokonujesz nią setki kilometrów i wykonujesz miliony kliknięć. Warto zadbać o to, by były one jak najprzyjemniejsze.

Odpowiedni rozmiar myszy

Jeżeli kupujesz mysz przez internet, pamiętaj, że kontrolery są dostępne w kilku rozmiarach. Możesz kupić zarówno małą myszkę do netbooka, jak i większe modele do laptopów. Jaką mysz komputerową kupić? Najlepiej przed zakupem udać się do sklepu stacjonarnego i sprawdzić rozmiar. Dopasowanie do dłoni daje dużo więcej niż przeglądanie obrazków w sieci.

Podczas stałej pracy przy laptopie zdecydowanie lepiej sprawdzają się większe myszki.

Im drożej, tym lepiej?

Wcześniej pisaliśmy o tym, że warto dołożyć parę groszy, by kupić wygodniejszego gryzonia. Z drugiej strony jednak trzeba uważać, by nie kierować się tylko ceną. Jeżeli chcesz kupić mysz jako prezent na gwiazdkę czy urodziny, nie musisz wydawać dużych kwot na najbardziej odjechany model. A wręcz nie powinieneś tego robić, bo drogie myszy to najczęściej modele przeznaczone dla graczy. Mają mnóstwo dodatkowych przycisków, ergonomiczny kształt i wiele innych opcji, które podczas standardowej pracy mogą jedynie przeszkadzać.

Jaką mysz komputerową kupić? Najlepiej postaw na prosty model z dwoma głównymi przyciskami i rolką na środku. Przydadzą się też dodatkowe funkcje rolki, czyli możliwość używania jej jako przycisku oraz suwaka poziomego.

Jak uratować zalany komputer?

0

Z laptopa korzystasz na co dzień – w domu i w pracy. Niejednokrotnie podczas spożywania posiłku i popijania wody, kawy czy herbaty. Niestety w związku z tym czasem dochodzi do tragedii – kubek pełen napoju przewraca się na komputer. Co robić w takiej sytuacji? Jak uratować zalanego laptopa?

Odłącz źródła zasilania

Pierwszym krokiem po nieszczęśliwym wypadku powinno być odłączenie wszelkich źródeł zasilania. Niezależnie od tego, czy komputer jest włączony czy nie, jak najszybciej odłącz ładowarkę i wyjmij baterię. Nie musisz czekać na poprawne zamknięcie systemu. Zwarcie jest znacznie groźniejsze od awaryjnego wyłączenia.

Od laptopa trzeba odłączyć również wszystkie dodatkowe urządzenia, takie jak myszy, pendrive’y czy pady.

Osuszanie laptopa

Jak uratować zalanego laptopa? Z pewnością pozbywając się możliwie szybko jak największej ilości cieczy. Przede wszystkim powinieneś uważać, by woda nie dotarła do głębszych podzespołów i wnętrza ekranu. W tym celu dobrze jest obrócić laptopa i wycierać suchym ręcznikiem papierowym wydostającą się wodę lub inną ciecz. Wodę możesz wciągać również za pomocą odkurzacza – w ten sposób powinno udać się wyssać nieco więcej kropel.

Niestety zalany laptop nie będzie nadawał się do użytku w ciągu najbliższych godzin. Musisz poczekać, aż wyleci lub wyparuje z niego cała woda. Jeśli chcesz uratować zalanego laptopa powinieneś uzbroić się w cierpliwość. Gdy obrócisz urządzenie, możesz je odłożyć lub powiesić i spoglądać co parę minut, czy wyleciały kolejne krople. Uważaj przy tym na zawiasy monitora. Niektóre laptopy mają dość słabe mocowania, więc laptop odłożony do góry nogami może je za bardzo obciążać.

Jeżeli żadna woda już się nie wydostaje, możesz spróbować otworzyć urządzenie i osuszyć je wewnątrz. Na początek warto wyciągnąć klawiaturę i usunąć ciecz, która dostała się pod nią. Potem możesz też otworzyć dolną część i wyciągnąć podzespoły, które da się usunąć – dysk, pamięć RAM oraz wentylator. Jeśli znajdziesz tam wodę, delikatnie osusz sprzęt suchym ręcznikiem.

Płukanie laptopa

Jak uratować zalanego laptopa? Płukanie nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem, ale… jest to bardzo dobra metoda, zwłaszcza w przypadku zalania komputera lepką cieczą. W miarę możliwości dobrze jest sięgnąć po izopropanol. Możesz użyć też wody destylowanej lub dejonizowanej. To ważne, ponieważ zwykła woda zostawia ślady mogące prowadzić do spięć w przyszłości – nawet po wyschnięciu. Podczas płukania musisz uważać, by ciecz nie dotarła do wentylatora i napędu DVD.

Mycie nie powinno polegać na całkowitym zanurzaniu sprzętu we wodzie. Nie polewaj go też zbyt dużym strumieniem. Jak uratować zalanego laptopa? Wykorzystaj niewielką tubkę z wodą destylowaną lub pojemnik z izopropanolem.

Po zakończeniu mycia, znów osusz urządzenie i poczekaj kolejne kilka godzin. Najlepiej odstawić komputer nawet na 2-3 dni – im dłużej tym lepiej. Spięcie trwale uszkodzi laptopa, więc warto mieć pewność, że ciecz wyschnie całkowicie.

Wizyta w serwisie

Jeżeli te zabiegi nie pomogły i komputer nie uruchamia się normalnie, nie włączaj go wielokrotnie tylko idź do serwisu. Jeśli nie szkoda Ci „stówki”, do fachowca możesz też iść od razu. Jest to wskazane zwłaszcza wtedy, gdy komputer został zalany colą, piwem czy słodzoną herbatą. Wprawiony serwisant znacznie sprawniej oczywiście Twój komputer.

Jak pracować wydajniej?

0

Nie możesz sobie poradzić z nadmiarem obowiązków? A może po prostu trudno Ci przychodzi sprawne wykonywanie codziennych zadań? W takim razie zobacz jak pracować wydajniej!

Określ najważniejsze zadania

Aby praca była efektywniejsza, najpierw zadbaj o odpowiednią organizację. Na początek określ, jakie rzeczy są najważniejsze – co powinno być załatwione w pierwszej kolejności. Ustal, co musisz zrobić dziś i w kolejne dni. Ułóż grafik, w którym przeznaczysz odpowiednią porcję czasu na każde zadanie. Nie skracaj czasu za bardzo – jeżeli nie uda Ci się wyrobić w ustalonym terminie, tylko się zdemotywujesz do dalszych działań. Uważaj, by nie rozwlekać też czasu za bardzo. Gdy na zadanie, które realnie wymaga 0,5 godziny zaplanujesz 2 godziny… możesz być pewien, że znajdziesz sposób, by faktycznie ciągnąć pracę tak długo.

Zapomnij o wielozadaniowości

Jak pracować wydajniej? Z pewnością odpowiedzią na to pytanie nie jest wykonywanie wielu zadań naraz. To częsty błąd osób, które w stresie chcą wykonać jak najwięcej zleceń. Chcesz jednocześnie prowadzić konwersację ze współpracownikiem, pisać maila i robić rachunki… Będzie Ci się wydawało, że robisz wszystko i pracujesz na 120%, ale tak naprawdę każde z tych zadań wykonasz gorzej, a w dodatku stracisz więcej czasu. Ludzki umysł nie jest stworzony do wielozadaniowości. Zdecydowanie lepiej poradzisz sobie skupiając się kolejno na każdej sprawie.

Pozbądź się czynników rozpraszających

To samo dotyczy jednoczesnego koncentrowania się na bodźcach nie związanych z pracą. Wykonywanie zadań, a jednoczesne sprawdzanie SMS-ów czy Facebooka to skuteczny sposób na to, by… pracować niezwykle mało wydajnie. Krótkie przerwy są ważne, ale na pewno nie warto odrywać się od pracy co 5-10 minut.

Jak pracować wydajniej? Odłóż telefon, wyloguj Facebooka i wyłącz zakładki ze skrzynkami mailowymi. Tak, maila również możesz odłożyć na później. Zwykle klient czy współpracownik nie wymaga odpowiadania w ciągu 10 minut, więc wystarczy, że sprawdzisz skrzynkę na przykład o każdej pełnej godzinie.

Pracuj wśród ludzi

Jeżeli masz problem z wydajnością, a pracujesz w odosobnionym biurze, postaraj się przenieść miejsce pracy, tak, by mieć bezpośredni kontakt z innymi pracownikami. Dlaczego? Ponieważ będziesz pracować znacznie wydajniej, gdy będziesz obserwowany.

W badaniach, w których sprawdzano wpływ natężenia światła na efektywność pracy okazało się, że obserwowani działali efektywniej… w każdym oświetleniu, gdy patrzył na nich naukowiec. Okazało się więc, że kluczem do wyższej wydajności był sam fakt obserwowania.

Kiedy masz świadomość, że ktoś Cię obserwuje, nie pozwalasz sobie na dziesięciominutowe rozmyślania o naturze wszechrzeczy i przyszłych wakacjach. Jest też szansa, że mniej czasu spędzisz na Facebooku. A więc jak pracować wydajniej? Wystawiając się obserwację innych osób.

Nie zapomnij o czasie wolnym

Tworząc plany, a nawet pracując bez harmonogramu (czego jednak nie zalecamy w kontekście efektywności), postaraj się zawsze pamiętać o odpowiedniej dawce czasu wolnego. Niska wydajność często wynika z przepracowania lub po prostu poczucia, że przez kolejne godziny, dni a może nawet tygodnie czeka Cię nieustanne wykonywanie obowiązków… Jak pracować wydajniej? Podziel swój czas na jasne okresy pracy i wypoczynku. Jeśli pracodawca narzuca Ci jasne godziny pracy, nie zajmuj się sprawami zawodowymi w domu. Zapomnij o obowiązkach również w weekendy. A jeśli godziny ustalasz sam, postaraj się, by Twój dzienny grafik miał równie jasny podział.

Jak dobrze sformatować tekst?

0

Tekst to nie tylko treść i poprawność gramatyczna, składniowa i logiczna, ale również odpowiednie formatowanie. Jak dobrze sformatować tekst? O czym należy pamiętać w przypadku tekstu drukowanego i pisanego na potrzeby internetu?

Jak sformatować tekst?

Odpowiedź na pytanie o to jak dobrze sformatować tekst będzie brzmiała inaczej w przypadku prac drukowanych i artykułów przeznaczonych do internetu. W tym pierwszym przypadku standardem jest czcionka Times New Roman o wielkości 12 pkt. Często stosuje się też interlinię o wielkości 1,5 pkt. Natomiast w internecie przyjął się inny schemat – stosuje się najczęściej czcionki bezszeryfowe, głównie Calibri o wielkości 11 pkt lub 12 pkt. Możesz w ramach testu spróbować skopiować teksty z kilku stron lub zajrzeć do źródeł witryn – najpewniej większość treści będzie napisana właśnie Calibri. Z jakiegoś powodu ta czcionka jest wygodniejsza do czytania na ekranie monitora.

Pewne zasady są jednak też wspólne, niezależnie od tego czy tekst będzie publikowany online czy offline. Jakie dokładnie?

Brak spójników na końcu zdania

Nie zostawiaj na końcu zdania spójników i, w, z czy a – nie wygląda to estetycznie i utrudnia czytanie. Aby się ich pozbyć należy zastosować tzw. twardą spację. Wykonuje się ją naciskając jednocześnie ctrl, shift oraz spację. Twarda spacja wygląda tak jak zwykła, ale można powiedzieć, że Word traktuje ją jak literę – jeżeli np. zrobisz twardą spację pomiędzy literką „a” oraz wyrazem „także” całe wyrażenie będzie przeniesione do nowej linijki, jeśli się nie zmieści. W podobny sposób można zrobić „twardy myślnik”.

Nie za wiele wyróżników

Stosuj jeden krój czcionki, a jeśli za wszelką cenę chcesz wyróżnią tytuł czy nagłówek, wybierz maksimum dwa lub trzy kroje. Zbyt duża liczba wyróżników źle wpływa na czytelność. To samo dotyczy kolorów i wielkości czcionek. Zmiana wielu parametrów nie będzie wyglądać efektownie, a tylko wprowadzi chaos.

Tworzenie list

Jak dobrze sformatować tekst, gdy znajdują się w nim listy? W przypadku tekstów drukowanych zasady są bardziej skrupulatne – elementy listy najczęściej są zapisane małą literą, na końcu kolejnych pozycji znajduje się przecinek, a na końcu całej listy jest kropka. W przypadku elementów zawierających więcej niż jedno zdanie zaczyna się dużą literą, a na końcu każdej pozycji jest kropka.

W internecie a także w tekstach reklamowych dominują nieco inne zasady i większą uwagę zwraca się na estetykę tekstu. Z tego względu można np. zrezygnować z dodawania znaków interpunkcyjnych na końcu elementów listy, choć warto trzymać się zasady dotyczącej wielkości liter. Podobnie wygląda kwestia wcięć w akapitach. Wszyscy uczyliśmy się w szkole, by nowy akapit zaczynać wcięciem, jednak w internecie praktycznie się tego nie stosuje. W tekście drukowanym natomiast wcięcia są wskazane.

To tyle, jeśli chodzi o podstawowe zasady formatowanie tekstu. Naturalnie, profesjonalny korektor rozwinąłby tę listę o kilkadziesiąt pozycji wraz wyjątkami. Jeśli chcesz dobrze sformatować tekst, na początek możesz stosować się do wyżej wymienionych zaleceń.

Formatowanie tekstu dla klienta

Jak już wspomnieliśmy, formatowanie tekstu w dużej mierze zależy od tego, jakie jest jego przeznaczenie. Kolejnym dowodem na poparcie tej tezy jest ustawianie formatowania na potrzeby tekstów blogowych. Jak dobrze sformatować tekst w tym wypadku? Cóż, dobre pytanie!

A mówiąc jaśniej: układ artykułu z Worda często nie determinuje bezpośrednio tego, jak tekst będzie się prezentował na blogu. I nie chodzi nawet jedynie o sam wygląda bloga. Po prostu po wklejeniu tekstu z Worda do edytora w danym systemie CMS formatowanie może się „wykrzaczyć” na wiele sposobów. Jedne edytory „nie widzą” list i wypunktowań, inne omijają odstępy po akapitach albo wielkość czcionek. W konsekwencji Twój pięknie dopracowany tekst będzie trzeba układać od nowa po przekopiowaniu do edytora blogowego.

Jeżeli piszesz dla klienta, możesz się zapytać o to, czy życzy sobie jakiegoś szczególnego formatowania. Agencje zamawiające blogi na co dzień najczęściej same podają szereg wytycznych. Dobrym rozwiązaniem może być też przyjęcie „bezpiecznego” formatowania. Jak dobrze sformatować tekst by pasował do różnych serwisów? Zazwyczaj powinno sprawdzić się pominięcie wszystkich kłopotliwych elementów. Innymi słowy: wyróżnianie tekstu głównie poprzez pogrubienia, wyłączenie automatycznych odstępów po i przed akapitami oraz ustawienie standardowej interlinii 1,15, a także wybranie czcionki Calibri o wielkości 11 punktów.

Skąd wziąć muzykę do filmu?

0

Wydaje się, że muzyka nie jest najważniejsza w filmach, ale jednak, gdy nie ma jej w tle, czegoś wyraźnie brakuje. Dotyczy to nie tylko fabularnych produkcji kinowych, lecz także blogów tworzonych przez Youtuberów czy też autorów filmów reklamowych. O ile materiał jesteś w stanie nakręcić sam, to już ze stworzeniem muzyki byłoby trudno, zakładając, że nie chcesz poświęcić kolejnych kilku lat na naukę produkcji muzycznej. Wobec tego skąd wziąć muzykę do filmu? A przede wszystkim, jak ją pozyskać, by nie naruszyć praw autorskich?

Strony autorów i banki

Podobno przebicie się na rynku muzycznym jest niesamowicie trudne. Nic dziwnego – okazuje się, że tą branżą zajmuje się bardzo wielu ludzi. Jest ich tak dużo, że część nawet nie próbuje sprzedawać utworów. Liczy raczej na promocję, udostępniając swoją muzykę za darmo. Ty zyskujesz audio, kompozytor rozgłos.

Wielu młodych twórców dodaje też swoje utwory do banków audio (typu Jamendo), skąd utwór można pobrać – często również za darmo.

Aby znaleźć muzykę tego rodzaju za free, szukaj jej w zestawieniu z frazą creative commons lub creative commons zero. W skrócie oznacza się to CC lub CC0. Wówczas będziesz mógł wykorzystać muzykę w swoich produkcjach. W przypadku CC0 masz również pewność, że audio możesz użyć do celów komercyjnych.

Odpowiedź na pytanie o to skąd wziąć muzykę do filmu możesz też znaleźć na samym portalu YouTube. Niektórzy youtube’owi twórcy udostępniają własne utwory za pośrednictwem swoich kanałów, oferując możliwość wykorzystania za darmo w pełnym zakresie.

YouTube Audio Library

A skoro o youtube’owych źródłach mowa, to powinieneś też zainteresować się YouTube Audio Library. Co to takiego? Bardzo przydatne narzędzie, które znajdziesz w panelu twórcy. To szeroka baza utworów, które możesz wykorzystać w swoich filmach. Podobnie, jak w innych bankach, biblioteka YouTube’a jest podzielona na kategorie, więc można łatwo znaleźć kawałek w odpowiednim gatunku, szybki lub wolny itp.

Ale jeśli myślisz, że właśnie otrzymałeś idealną odpowiedź na pytanie o to skąd wziąć muzykę do filmu, to niestety musimy Cię rozczarować. Minusem YouTube Audio Library jest to, że utwory tu zebrane można wykorzystywać tylko na potrzeby filmów publikowanych w serwisie YouTube.

Kompozytorzy freelancerzy

Jeżeli nie masz nic przeciwko płaceniu za utwory, możesz poszukać usług kompozytorskich. Wystarczy Google albo fanpage’e na Facebooku. A może masz ulubionego twórcę, który nie jest wielkim artystą i zależy mu na rozgłosie? W takim wypadku możesz spróbować odezwać się do takiego autora czy zespołu. Bardzo możliwe, że zgodzą się na wykorzystanie nagrania za przysłowiową stówę, flaszkę albo po prostu wspomnienie o autorstwie w podpisie pod filmem.

Dodaj info o autorze

Nawiasem mówiąc, zostawianie informacji o autorstwie jest zawsze dobrą praktyką. Po pierwsze, czasem twórcy tego wymagają. Udostępniają utwór za free, ale oczekują, że przynajmniej ich pseudonim znajdzie się w napisach pod Twoim wideo.

Skoro zastanawiasz się skąd wziąć muzykę do filmu, to trafiając na nowe źródło zapewne nie masz też pewności, czy autor wymaga bycia dodanym do credits. To jednak kolejny powód, by nazwisko twórcy dopisać. Z pewnością jedna dodatkowa linijka tekstu nie zaszkodzi, a jednocześnie kwestia praw do wykorzystania będzie jaśniejsza. No i odwdzięczysz się autorowi, który napracował się przy produkcji utworu.

ZOBACZ TEŻ