Jak skuteczniej szukać w Google?

0

Codzienne używasz Google i zapewne zwykle udaje Ci się odnaleźć poszukiwane treści. Ale czy wiesz, że z wyszukiwarki można korzystać jeszcze efektywniej? Google ma pełno interesujących opcji, o których wie stosunkowo niewielu użytkowników. Jak skuteczniej szukać w Google? Odpowiedzią są dodatkowe opcje oraz operatory.

Dodatkowe opcje znajdziesz w menu Google – mowa głównie o Ustawieniach oraz Narzędziach. Natomiast operatory to dodatkowe słowa lub znaki, które trzeba wpisać w pasku wyszukiwarki, by otrzymać bardziej precyzyjne wyniki.

Ustawienia i Narzędzia Google

Jak skuteczniej szukać w Google? Zacząć można od zakładki Ustawienia. Pierwszą opcją w tym menu są Ustawienia wyszukiwania. W tym miejscu znajdziesz m.in. opcję dostosowania wyników do Twoich preferencji. Podobnie jak reklamy kontekstowe i inne samodopasowujące się elementy, tak i wyniki będą podawane na podstawie plików cookies oraz poprzednich wyszukiwań. W tej zakładce znajdziesz też filtr Safe Search, który usunie z wyników grafiki o charakterze pornograficznym lub inne treści powszechnie uznawane za nieodpowiednie.

Bardzo ważną opcją w menu Ustawień są również Języki. Możesz polecić wyszukiwarce, by wyświetlała jedynie wyniki w danym języku. To bardzo przydatne w sytuacji, w której szukasz angielskiego pojęcia, ale zależy Ci tylko na stronach w polskich lub na odwrót – znajdujesz wiele artykułów po polsku, a chcesz zajrzeć na blogi angielskie.

W razie chęci odnalezienia poprzednich wyników wyszukiwania możesz też zajrzeć do historii wyszukiwania, którą także znajdziesz w menu Ustawień.

Jak skuteczniej szukać w Google? Obok Ustawień znajdują się narzędzia. Tu również masz skróconą opcję określenia języka, ale znacznie przydatniejszy będzie wybór daty. Kiedykolwiek możesz zamienić na zakres dat lub wybrać ostatni rok, ostatni tydzień itd. To bardzo praktyczna opcja, gdy zależy Ci na świeżych informacjach czy najnowszych doniesieniach z jakiejś branży. Może się też przydać podczas szukania blogów do zostawiania komentarzy – w końcu, jeśli wyszukasz blogi odświeżane w ostatnim miesiącu, to masz gwarancję, że nie są to martwe strony, na które już nikt nie zagląda.

Dodatkowo możesz kliknąć w opcję dokładnego wyszukiwania, które znajduje się obok ustawień daty. Wówczas Google lepiej dopasuje wyniki do zapytania, zwracając np. uwagę na odmiany wyrazów.

Jak lepiej szukać w Google? Operatory

Co jeszcze możesz zrobić, by skuteczniej szukać w Google? Tak naprawdę odpowiedzieliśmy dopiero w połowie na to pytanie. Teraz czas na prawdziwą potęgę, czyli atrybuty. Jak napisaliśmy we wstępie, są to słowa lub znaki, które trzeba dodać do frazy, by Google zmieniło nieco sposób szukania. Operatorów jest całe mnóstwo, dlatego poniżej prezentujemy jedynie kilka najbardziej przydatnych:

  • Cudzysłów – to dość powszechnie znany operator, ale jeżeli o nim nie słyszałeś… spróbuj zapisać wyszukiwaną frazę w cudzysłowie. Wówczas Google znajdzie wyniki zawierające jej dokładną formę, czyli np. ciąg trzech wyrazów.
  • Minus – dodaj minus przed słowem, którego nie chcesz widzieć w wynikach wyszukiwania. Szukasz zamka do drzwi, a Google wyświetla wyniki dotyczące zamka z Malborka? W takim razie dopisz -malbork, a będziesz mieć pewność, że strony z tym słowem zostaną odflitrowane.
  • OR – napisz dużymi literami OR pomiędzy wyszukiwanymi wyrazami. Google wówczas wyświetli wszystkie wyniki, które zawierają jeden LUB drugi wyraz.
  • Inurl: – fraza Inurl zakończona dwukropkiem będzie oznaczała dla Google, że chcesz, by wyszukiwane przez Ciebie słowo znajdowało się w adresie strony internetowej. Słowo należy wpisać od razu po dwukropku, bez spacji.
  • Intitle: – ten atrybut działa podobnie, jak poprzedni, z tym że służy do wyszukiwania słów w tytule strony.
  • Intext: – tak jak wyżej, ale tym razem szukamy słowa tekście.
  • Related: – po tym atrybucie wpisujesz adres strony, a Google wyświetli Ci wyniki zbliżone treścią do podanej witryny.
  • Filetype: – pozwala na wyszukanie plików określonego typu. Jeżeli wpiszesz w Google frazę filetype:pdf podręcznik matematyka to Google wyszuka pliki PDF pasujące do zapytania podręcznik matematyka.
  • Site: – bardzo pomocny atrybut, który pozwala na wyszukiwanie wewnątrz podanego adresu. Przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy na samej stronie nie ma wyszukiwarki lub nie działa ona właściwie. Gdy wpiszesz np. site:komputronik.pl Lenovo, Google wyświetli wszystkie wyniki pasujące do zapytania Lenovo, pochodzące wyłącznie ze strony Komputronik.pl.

Czym jest personal branding?

0

Czym jest personal branding? Odpowiednikiem tego wyrażenia w języku polskim jest marka osobista. A czym jest marka osobista? Tym samym co każda marka, ale w odniesieniu do Twojej osoby. Dlaczego warto zadbać o personal branding? Ponieważ w ten sposób możesz konsekwentnie budować pozytywny wizerunek w oczach przyszłych klientów, współpracowników lub pracodawców. Co więcej, każdy ma markę osobistą. Pytanie, czy jest ona wystarczająco dobra i co można zrobić, aby wizerunek tej marki był jak najlepszy?

Grunt to dobry plan

Na samym początku pracy nad marką osobistą powinieneś zabrać się za stworzenie solidnego filara, czyli planu działania. Przede wszystkim zastanów się, co chcesz osiągnąć w życiu zawodowym. Jaki jest Twój główny cel? Zależy Ci na tym, aby stać się cenionym ekspertem czy może wziętym freelancerem? A może chcesz awansować na najwyższe stanowisko w swojej firmie?

Czym jest personal branding? Promocją marki osobistej w taki sam sposób jak marki firmy czy produktu. A każda kampania brandingowa musi zacząć się od stworzenia dobrego planu, który będzie podstawą do dalszych działań.

Nad czym jeszcze warto się zastanowić? Oczywiście nad tym jakie kolejne działania możesz podjąć, dla osiągnięcia celu. Poniżej kilka podpowiedzi.

Zadbaj o jakość produktu

Brandingu nie można sprowadzać do poprawiania samej otoczki. Produkt w najładniejszym opakowaniu szybko zniechęci kupujących, gdy okaże się, że kolorowy kartonik skrywa niedopracowany towar. To samo dotyczy personal brandingu.

Wiele osób znajduje następującą odpowiedź na pytanie o to czym jest personal branding: jest to ładne CV i profesjonalne zdjęcia biznesowe na portalach społecznościowych. Cóż, takie rzeczy też są ważne, ale powinny stanowić właśnie opakowanie dla dopracowanego produktu – czyli osoby posiadającej wysokiej jakości kwalifikacje.

Co możesz zrobić, by podnieść jakość? Potrzebne jest doświadczenie i rzetelna praca, a także dodatkowe szkolenia. Warto zainwestować w nowe umiejętności – wybierz rozwijający kurs, który sprawi, że staniesz się jeszcze lepszy w tym co robisz. Jeżeli dodatkowo kurs da Ci ceniony w branży certyfikat, tym lepiej dla Ciebie.

Określ grupę docelową

Kolejna trafna analogia do klasycznej kampanii reklamowej to określenie grupy docelowej. Twoi klienci lub pracodawcy mają pewien profil. Jaki? Co możesz zrobić, by do nich trafić? Zastanów się kim jest przeciętna osoba, na której chcesz zrobić jak najlepsze wrażenie. Czy to single w wieku 20 lat czy może właściciele średnich firm, którzy przekroczyli 50-tkę? Zastanów się czego szuka Twój odbiorca i jak możesz odpowiedź na te potrzeby.

Czym jest personal branding? Odpowiadaniem na te wysłowione lub milczące wymagania Twoich zleceniodawców. Dostosuj komunikację własnej marki do określonej grupy docelowej i konsekwentnie trzymaj się takiego przekazu.

Jak promować siebie?

W końcu trzeba przejść do działań marketingowych. Czym jest personal branding i jak dokładnie powinieneś działać? Możliwości jest mnóstwo. Wiele osób zaczyna od prowadzenia własnego bloga eksperckiego. Do tego warto dołożyć zawodowe konta w portalach społecznościowych i publikacje w serwisach branżowych, czyli artykuły sponsorowane. Pozytywnie odbierane są zwykle także publikacje papierowe.

Druk na folii – dla kogo?

0

Coraz więcej przedsiębiorstw jest zainteresowanych wykonaniem druku na folii. Szczególnie tych, które do tej pory korzystały z innych i droższych metod. Druk fleksograficzny na folii pozwala na stworzenie wysokiej jakości produktu za korzystną cenę. Nawet w przypadku bardzo niskiego nakładu.

Jaką mysz komputerową kupić?

1

Niby mysz to proste narzędzie i na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jedna od drugiej niewiele się różni. Jednak dopiero, gdy zaczynasz się zastanawiać jaką mysz komputerową kupić, okazuje się, że możliwości i wariantów jest całkiem sporo. A więc na co zwrócić uwagę podczas podejmowania decyzji? Poniżej kilka porad dla użytkowników mniej zorientowanych w technologicznym świecie.

Zapomnij o kablach

Po pierwsze, z góry nastaw się na zakup myszki bezprzewodowej. Nawet jeżeli jesteś tradycjonalistą i wolisz wersję z kablem, szybko docenisz zalety braku przewodów. Urządzenia bezprzewodowe stały się standardem i podłączanie kabli powoli odchodzi w zapomnienie. Mysz bezprzewodowa ma wiele zalet. Po pierwsze, nie musisz uważać na to, czy kabel zahaczy o jakiś przedmiot na biurku. Przewód może też się plątać i powodować przesuwanie myszki o kilka milimetrów po puszczeniu kontrolera. Bezprzewodowe wersje są wolne od tych niedogodności.

Jaką mysz komputerową kupić? Zdecydowanie bezprzewodową! Nie musisz się też bać, że gryzoń przestanie działań po kilku dniach w wyniku wyczerpanej baterii. Jeden paluszek starcza zwykle na wiele miesięcy ciągłej pracy.

Warto trochę dołożyć do myszki

Większość użytkowników kupuje myszki za 40-60 zł. W tej cenie można kupić wygodne narzędzie pracy, ale biorąc pod uwagę to, jak długo i jak często będziesz korzystać z takiego urządzenia, warto przemyśleć dołożenie paru groszy. Co możesz dostać za kolejne kilkadziesiąt złotych?

Przede wszystkim możliwość jeszcze wygodniejszego podłączania myszy. Większość modeli w przeciętnej cenie działa na podczerwień – komunikując się z odbiornikiem podłączanym pod USB. Wśród droższych modeli znajdziesz natomiast myszy bluetooth. Nie wymagają one żadnych dodatkowych urządzeń. Po prostu włączasz gryzonia, a komputer go wykrywa i można swobodnie działać. Do tego port USB pozostaje wolny, co ma szczególne znaczenie, gdy masz netbooka czy tablet z klawiaturą i tylko jednym portem.

Jaką mysz komputerową kupić? Taką, która będzie najwygodniejsza. Oprócz połączenia bluetooth, warto zwrócić uwagę na wykończenie i jakość pracy. Droższe gryzonie mają przyjemną dla skóry powłokę z miękkiego silikonu. Wrażenie jest zupełnie inne niż podczas dotykania plastikowych przycisków. Ponadto możesz liczyć na przyjemniejszy i cichszy klik. To szczegóły, ale pamiętaj, że z myszki korzystasz przez kilka godzin każdego dnia – pokonujesz nią setki kilometrów i wykonujesz miliony kliknięć. Warto zadbać o to, by były one jak najprzyjemniejsze.

Odpowiedni rozmiar myszy

Jeżeli kupujesz mysz przez internet, pamiętaj, że kontrolery są dostępne w kilku rozmiarach. Możesz kupić zarówno małą myszkę do netbooka, jak i większe modele do laptopów. Jaką mysz komputerową kupić? Najlepiej przed zakupem udać się do sklepu stacjonarnego i sprawdzić rozmiar. Dopasowanie do dłoni daje dużo więcej niż przeglądanie obrazków w sieci.

Podczas stałej pracy przy laptopie zdecydowanie lepiej sprawdzają się większe myszki.

Im drożej, tym lepiej?

Wcześniej pisaliśmy o tym, że warto dołożyć parę groszy, by kupić wygodniejszego gryzonia. Z drugiej strony jednak trzeba uważać, by nie kierować się tylko ceną. Jeżeli chcesz kupić mysz jako prezent na gwiazdkę czy urodziny, nie musisz wydawać dużych kwot na najbardziej odjechany model. A wręcz nie powinieneś tego robić, bo drogie myszy to najczęściej modele przeznaczone dla graczy. Mają mnóstwo dodatkowych przycisków, ergonomiczny kształt i wiele innych opcji, które podczas standardowej pracy mogą jedynie przeszkadzać.

Jaką mysz komputerową kupić? Najlepiej postaw na prosty model z dwoma głównymi przyciskami i rolką na środku. Przydadzą się też dodatkowe funkcje rolki, czyli możliwość używania jej jako przycisku oraz suwaka poziomego.

Jak uratować zalany komputer?

0

Z laptopa korzystasz na co dzień – w domu i w pracy. Niejednokrotnie podczas spożywania posiłku i popijania wody, kawy czy herbaty. Niestety w związku z tym czasem dochodzi do tragedii – kubek pełen napoju przewraca się na komputer. Co robić w takiej sytuacji? Jak uratować zalanego laptopa?

Odłącz źródła zasilania

Pierwszym krokiem po nieszczęśliwym wypadku powinno być odłączenie wszelkich źródeł zasilania. Niezależnie od tego, czy komputer jest włączony czy nie, jak najszybciej odłącz ładowarkę i wyjmij baterię. Nie musisz czekać na poprawne zamknięcie systemu. Zwarcie jest znacznie groźniejsze od awaryjnego wyłączenia.

Od laptopa trzeba odłączyć również wszystkie dodatkowe urządzenia, takie jak myszy, pendrive’y czy pady.

Osuszanie laptopa

Jak uratować zalanego laptopa? Z pewnością pozbywając się możliwie szybko jak największej ilości cieczy. Przede wszystkim powinieneś uważać, by woda nie dotarła do głębszych podzespołów i wnętrza ekranu. W tym celu dobrze jest obrócić laptopa i wycierać suchym ręcznikiem papierowym wydostającą się wodę lub inną ciecz. Wodę możesz wciągać również za pomocą odkurzacza – w ten sposób powinno udać się wyssać nieco więcej kropel.

Niestety zalany laptop nie będzie nadawał się do użytku w ciągu najbliższych godzin. Musisz poczekać, aż wyleci lub wyparuje z niego cała woda. Jeśli chcesz uratować zalanego laptopa powinieneś uzbroić się w cierpliwość. Gdy obrócisz urządzenie, możesz je odłożyć lub powiesić i spoglądać co parę minut, czy wyleciały kolejne krople. Uważaj przy tym na zawiasy monitora. Niektóre laptopy mają dość słabe mocowania, więc laptop odłożony do góry nogami może je za bardzo obciążać.

Jeżeli żadna woda już się nie wydostaje, możesz spróbować otworzyć urządzenie i osuszyć je wewnątrz. Na początek warto wyciągnąć klawiaturę i usunąć ciecz, która dostała się pod nią. Potem możesz też otworzyć dolną część i wyciągnąć podzespoły, które da się usunąć – dysk, pamięć RAM oraz wentylator. Jeśli znajdziesz tam wodę, delikatnie osusz sprzęt suchym ręcznikiem.

Płukanie laptopa

Jak uratować zalanego laptopa? Płukanie nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem, ale… jest to bardzo dobra metoda, zwłaszcza w przypadku zalania komputera lepką cieczą. W miarę możliwości dobrze jest sięgnąć po izopropanol. Możesz użyć też wody destylowanej lub dejonizowanej. To ważne, ponieważ zwykła woda zostawia ślady mogące prowadzić do spięć w przyszłości – nawet po wyschnięciu. Podczas płukania musisz uważać, by ciecz nie dotarła do wentylatora i napędu DVD.

Mycie nie powinno polegać na całkowitym zanurzaniu sprzętu we wodzie. Nie polewaj go też zbyt dużym strumieniem. Jak uratować zalanego laptopa? Wykorzystaj niewielką tubkę z wodą destylowaną lub pojemnik z izopropanolem.

Po zakończeniu mycia, znów osusz urządzenie i poczekaj kolejne kilka godzin. Najlepiej odstawić komputer nawet na 2-3 dni – im dłużej tym lepiej. Spięcie trwale uszkodzi laptopa, więc warto mieć pewność, że ciecz wyschnie całkowicie.

Wizyta w serwisie

Jeżeli te zabiegi nie pomogły i komputer nie uruchamia się normalnie, nie włączaj go wielokrotnie tylko idź do serwisu. Jeśli nie szkoda Ci „stówki”, do fachowca możesz też iść od razu. Jest to wskazane zwłaszcza wtedy, gdy komputer został zalany colą, piwem czy słodzoną herbatą. Wprawiony serwisant znacznie sprawniej oczywiście Twój komputer.

Jak pracować wydajniej?

0

Nie możesz sobie poradzić z nadmiarem obowiązków? A może po prostu trudno Ci przychodzi sprawne wykonywanie codziennych zadań? W takim razie zobacz jak pracować wydajniej!

Określ najważniejsze zadania

Aby praca była efektywniejsza, najpierw zadbaj o odpowiednią organizację. Na początek określ, jakie rzeczy są najważniejsze – co powinno być załatwione w pierwszej kolejności. Ustal, co musisz zrobić dziś i w kolejne dni. Ułóż grafik, w którym przeznaczysz odpowiednią porcję czasu na każde zadanie. Nie skracaj czasu za bardzo – jeżeli nie uda Ci się wyrobić w ustalonym terminie, tylko się zdemotywujesz do dalszych działań. Uważaj, by nie rozwlekać też czasu za bardzo. Gdy na zadanie, które realnie wymaga 0,5 godziny zaplanujesz 2 godziny… możesz być pewien, że znajdziesz sposób, by faktycznie ciągnąć pracę tak długo.

Zapomnij o wielozadaniowości

Jak pracować wydajniej? Z pewnością odpowiedzią na to pytanie nie jest wykonywanie wielu zadań naraz. To częsty błąd osób, które w stresie chcą wykonać jak najwięcej zleceń. Chcesz jednocześnie prowadzić konwersację ze współpracownikiem, pisać maila i robić rachunki… Będzie Ci się wydawało, że robisz wszystko i pracujesz na 120%, ale tak naprawdę każde z tych zadań wykonasz gorzej, a w dodatku stracisz więcej czasu. Ludzki umysł nie jest stworzony do wielozadaniowości. Zdecydowanie lepiej poradzisz sobie skupiając się kolejno na każdej sprawie.

Pozbądź się czynników rozpraszających

To samo dotyczy jednoczesnego koncentrowania się na bodźcach nie związanych z pracą. Wykonywanie zadań, a jednoczesne sprawdzanie SMS-ów czy Facebooka to skuteczny sposób na to, by… pracować niezwykle mało wydajnie. Krótkie przerwy są ważne, ale na pewno nie warto odrywać się od pracy co 5-10 minut.

Jak pracować wydajniej? Odłóż telefon, wyloguj Facebooka i wyłącz zakładki ze skrzynkami mailowymi. Tak, maila również możesz odłożyć na później. Zwykle klient czy współpracownik nie wymaga odpowiadania w ciągu 10 minut, więc wystarczy, że sprawdzisz skrzynkę na przykład o każdej pełnej godzinie.

Pracuj wśród ludzi

Jeżeli masz problem z wydajnością, a pracujesz w odosobnionym biurze, postaraj się przenieść miejsce pracy, tak, by mieć bezpośredni kontakt z innymi pracownikami. Dlaczego? Ponieważ będziesz pracować znacznie wydajniej, gdy będziesz obserwowany.

W badaniach, w których sprawdzano wpływ natężenia światła na efektywność pracy okazało się, że obserwowani działali efektywniej… w każdym oświetleniu, gdy patrzył na nich naukowiec. Okazało się więc, że kluczem do wyższej wydajności był sam fakt obserwowania.

Kiedy masz świadomość, że ktoś Cię obserwuje, nie pozwalasz sobie na dziesięciominutowe rozmyślania o naturze wszechrzeczy i przyszłych wakacjach. Jest też szansa, że mniej czasu spędzisz na Facebooku. A więc jak pracować wydajniej? Wystawiając się obserwację innych osób.

Nie zapomnij o czasie wolnym

Tworząc plany, a nawet pracując bez harmonogramu (czego jednak nie zalecamy w kontekście efektywności), postaraj się zawsze pamiętać o odpowiedniej dawce czasu wolnego. Niska wydajność często wynika z przepracowania lub po prostu poczucia, że przez kolejne godziny, dni a może nawet tygodnie czeka Cię nieustanne wykonywanie obowiązków… Jak pracować wydajniej? Podziel swój czas na jasne okresy pracy i wypoczynku. Jeśli pracodawca narzuca Ci jasne godziny pracy, nie zajmuj się sprawami zawodowymi w domu. Zapomnij o obowiązkach również w weekendy. A jeśli godziny ustalasz sam, postaraj się, by Twój dzienny grafik miał równie jasny podział.

Jak dobrze sformatować tekst?

0

Tekst to nie tylko treść i poprawność gramatyczna, składniowa i logiczna, ale również odpowiednie formatowanie. Jak dobrze sformatować tekst? O czym należy pamiętać w przypadku tekstu drukowanego i pisanego na potrzeby internetu?

Jak sformatować tekst?

Odpowiedź na pytanie o to jak dobrze sformatować tekst będzie brzmiała inaczej w przypadku prac drukowanych i artykułów przeznaczonych do internetu. W tym pierwszym przypadku standardem jest czcionka Times New Roman o wielkości 12 pkt. Często stosuje się też interlinię o wielkości 1,5 pkt. Natomiast w internecie przyjął się inny schemat – stosuje się najczęściej czcionki bezszeryfowe, głównie Calibri o wielkości 11 pkt lub 12 pkt. Możesz w ramach testu spróbować skopiować teksty z kilku stron lub zajrzeć do źródeł witryn – najpewniej większość treści będzie napisana właśnie Calibri. Z jakiegoś powodu ta czcionka jest wygodniejsza do czytania na ekranie monitora.

Pewne zasady są jednak też wspólne, niezależnie od tego czy tekst będzie publikowany online czy offline. Jakie dokładnie?

Brak spójników na końcu zdania

Nie zostawiaj na końcu zdania spójników i, w, z czy a – nie wygląda to estetycznie i utrudnia czytanie. Aby się ich pozbyć należy zastosować tzw. twardą spację. Wykonuje się ją naciskając jednocześnie ctrl, shift oraz spację. Twarda spacja wygląda tak jak zwykła, ale można powiedzieć, że Word traktuje ją jak literę – jeżeli np. zrobisz twardą spację pomiędzy literką „a” oraz wyrazem „także” całe wyrażenie będzie przeniesione do nowej linijki, jeśli się nie zmieści. W podobny sposób można zrobić „twardy myślnik”.

Nie za wiele wyróżników

Stosuj jeden krój czcionki, a jeśli za wszelką cenę chcesz wyróżnią tytuł czy nagłówek, wybierz maksimum dwa lub trzy kroje. Zbyt duża liczba wyróżników źle wpływa na czytelność. To samo dotyczy kolorów i wielkości czcionek. Zmiana wielu parametrów nie będzie wyglądać efektownie, a tylko wprowadzi chaos.

Tworzenie list

Jak dobrze sformatować tekst, gdy znajdują się w nim listy? W przypadku tekstów drukowanych zasady są bardziej skrupulatne – elementy listy najczęściej są zapisane małą literą, na końcu kolejnych pozycji znajduje się przecinek, a na końcu całej listy jest kropka. W przypadku elementów zawierających więcej niż jedno zdanie zaczyna się dużą literą, a na końcu każdej pozycji jest kropka.

W internecie a także w tekstach reklamowych dominują nieco inne zasady i większą uwagę zwraca się na estetykę tekstu. Z tego względu można np. zrezygnować z dodawania znaków interpunkcyjnych na końcu elementów listy, choć warto trzymać się zasady dotyczącej wielkości liter. Podobnie wygląda kwestia wcięć w akapitach. Wszyscy uczyliśmy się w szkole, by nowy akapit zaczynać wcięciem, jednak w internecie praktycznie się tego nie stosuje. W tekście drukowanym natomiast wcięcia są wskazane.

To tyle, jeśli chodzi o podstawowe zasady formatowanie tekstu. Naturalnie, profesjonalny korektor rozwinąłby tę listę o kilkadziesiąt pozycji wraz wyjątkami. Jeśli chcesz dobrze sformatować tekst, na początek możesz stosować się do wyżej wymienionych zaleceń.

Formatowanie tekstu dla klienta

Jak już wspomnieliśmy, formatowanie tekstu w dużej mierze zależy od tego, jakie jest jego przeznaczenie. Kolejnym dowodem na poparcie tej tezy jest ustawianie formatowania na potrzeby tekstów blogowych. Jak dobrze sformatować tekst w tym wypadku? Cóż, dobre pytanie!

A mówiąc jaśniej: układ artykułu z Worda często nie determinuje bezpośrednio tego, jak tekst będzie się prezentował na blogu. I nie chodzi nawet jedynie o sam wygląda bloga. Po prostu po wklejeniu tekstu z Worda do edytora w danym systemie CMS formatowanie może się „wykrzaczyć” na wiele sposobów. Jedne edytory „nie widzą” list i wypunktowań, inne omijają odstępy po akapitach albo wielkość czcionek. W konsekwencji Twój pięknie dopracowany tekst będzie trzeba układać od nowa po przekopiowaniu do edytora blogowego.

Jeżeli piszesz dla klienta, możesz się zapytać o to, czy życzy sobie jakiegoś szczególnego formatowania. Agencje zamawiające blogi na co dzień najczęściej same podają szereg wytycznych. Dobrym rozwiązaniem może być też przyjęcie „bezpiecznego” formatowania. Jak dobrze sformatować tekst by pasował do różnych serwisów? Zazwyczaj powinno sprawdzić się pominięcie wszystkich kłopotliwych elementów. Innymi słowy: wyróżnianie tekstu głównie poprzez pogrubienia, wyłączenie automatycznych odstępów po i przed akapitami oraz ustawienie standardowej interlinii 1,15, a także wybranie czcionki Calibri o wielkości 11 punktów.

Skąd wziąć muzykę do filmu?

0

Wydaje się, że muzyka nie jest najważniejsza w filmach, ale jednak, gdy nie ma jej w tle, czegoś wyraźnie brakuje. Dotyczy to nie tylko fabularnych produkcji kinowych, lecz także blogów tworzonych przez Youtuberów czy też autorów filmów reklamowych. O ile materiał jesteś w stanie nakręcić sam, to już ze stworzeniem muzyki byłoby trudno, zakładając, że nie chcesz poświęcić kolejnych kilku lat na naukę produkcji muzycznej. Wobec tego skąd wziąć muzykę do filmu? A przede wszystkim, jak ją pozyskać, by nie naruszyć praw autorskich?

Strony autorów i banki

Podobno przebicie się na rynku muzycznym jest niesamowicie trudne. Nic dziwnego – okazuje się, że tą branżą zajmuje się bardzo wielu ludzi. Jest ich tak dużo, że część nawet nie próbuje sprzedawać utworów. Liczy raczej na promocję, udostępniając swoją muzykę za darmo. Ty zyskujesz audio, kompozytor rozgłos.

Wielu młodych twórców dodaje też swoje utwory do banków audio (typu Jamendo), skąd utwór można pobrać – często również za darmo.

Aby znaleźć muzykę tego rodzaju za free, szukaj jej w zestawieniu z frazą creative commons lub creative commons zero. W skrócie oznacza się to CC lub CC0. Wówczas będziesz mógł wykorzystać muzykę w swoich produkcjach. W przypadku CC0 masz również pewność, że audio możesz użyć do celów komercyjnych.

Odpowiedź na pytanie o to skąd wziąć muzykę do filmu możesz też znaleźć na samym portalu YouTube. Niektórzy youtube’owi twórcy udostępniają własne utwory za pośrednictwem swoich kanałów, oferując możliwość wykorzystania za darmo w pełnym zakresie.

YouTube Audio Library

A skoro o youtube’owych źródłach mowa, to powinieneś też zainteresować się YouTube Audio Library. Co to takiego? Bardzo przydatne narzędzie, które znajdziesz w panelu twórcy. To szeroka baza utworów, które możesz wykorzystać w swoich filmach. Podobnie, jak w innych bankach, biblioteka YouTube’a jest podzielona na kategorie, więc można łatwo znaleźć kawałek w odpowiednim gatunku, szybki lub wolny itp.

Ale jeśli myślisz, że właśnie otrzymałeś idealną odpowiedź na pytanie o to skąd wziąć muzykę do filmu, to niestety musimy Cię rozczarować. Minusem YouTube Audio Library jest to, że utwory tu zebrane można wykorzystywać tylko na potrzeby filmów publikowanych w serwisie YouTube.

Kompozytorzy freelancerzy

Jeżeli nie masz nic przeciwko płaceniu za utwory, możesz poszukać usług kompozytorskich. Wystarczy Google albo fanpage’e na Facebooku. A może masz ulubionego twórcę, który nie jest wielkim artystą i zależy mu na rozgłosie? W takim wypadku możesz spróbować odezwać się do takiego autora czy zespołu. Bardzo możliwe, że zgodzą się na wykorzystanie nagrania za przysłowiową stówę, flaszkę albo po prostu wspomnienie o autorstwie w podpisie pod filmem.

Dodaj info o autorze

Nawiasem mówiąc, zostawianie informacji o autorstwie jest zawsze dobrą praktyką. Po pierwsze, czasem twórcy tego wymagają. Udostępniają utwór za free, ale oczekują, że przynajmniej ich pseudonim znajdzie się w napisach pod Twoim wideo.

Skoro zastanawiasz się skąd wziąć muzykę do filmu, to trafiając na nowe źródło zapewne nie masz też pewności, czy autor wymaga bycia dodanym do credits. To jednak kolejny powód, by nazwisko twórcy dopisać. Z pewnością jedna dodatkowa linijka tekstu nie zaszkodzi, a jednocześnie kwestia praw do wykorzystania będzie jaśniejsza. No i odwdzięczysz się autorowi, który napracował się przy produkcji utworu.

Skąd brać zdjęcia na bloga?

0

Chcesz prowadzić bloga? W takim razie nie możesz poprzestać na samym tekście – wysokiej jakości obrazy sprawią, że strona będzie wyglądała dużo lepiej. Pytanie jednak skąd brać zdjęcia na bloga? Jest kilka dobrych odpowiedzi na to pytanie.

Darmowe banki zdjęć

Podstawowym sposobem wielu blogerów na pozyskanie obrazów są darmowe banki zdjęć. Istnieje mnóstwo stron, które pozwalają na całkowicie bezpłatne wykorzystanie fotografii. Część z nich współpracuje (albo jest elementem) płatnych serwisów stock photo, więc minusem korzystania z nich jest niestety konieczność oglądania wszechobecnych propozycji płatnych fotek. Nie jest to jednak duża wada, zważając na to, że wyszukane obrazy można brać całkowicie za darmo. Warto przy okazji polubić profil autora na FB w ramach „opłaty”. Niektóre portale dają też możliwość uiszczenia dowolnej płatności na rzecz uploadera.

Jeżeli szukasz odpowiedzi na pytanie o to, skąd brać zdjęcia na bloga, musisz również wiedzieć jakie obrazy można wrzucić na swoja stronę. Kluczowa jest licencja. Może się zdarzyć, że znalezione przez Ciebie zdjęcie może być wykorzystane za free jedynie do celów niekomercyjnych. Wówczas blog, na którym zarabiasz odpada. Podobnie, jak blog firmowy. Ułatwieniem są nazwy licencji. Podstawową i najmniej problemową licencją, która pozwala na bezpłatne i prawie nieograniczone korzystanie z fotografii jest CC0 (Creative Commons Zero). Przed wykorzystaniem darmowego zdjęcia trzeba sprawdzić, na jakiej jest ono licencji.

Płatne zdjęcia stockowe

Minusem wielu darmowych stocków jest niska jakość fotografii. W większości przypadków widać dużą różnicę pomiędzy fotkami płatnymi a tymi, które są udostępniane za darmo. W takim wypadku warto się zastanowić, czy nie lepiej skorzystać z płatnych zdjęć.

Na czym polega różnica w jakości? Nie chodzi o rozdzielczość, ale o profesjonalizm fotografii. Obrazy darmowe wyglądają często dużo bardziej amatorsko, brak im odpowiedniej obróbki i widać, że były wykonane aparatem niższej jakości.

Skąd brać zdjęcia na bloga, gdy szukasz płatnego banku? Jest wiele serwisów polskich i zagranicznych. Przed wykupieniem pakietu punktów możesz przeszukać bank, by sprawdzić, czy oferuje wystarczająco wiele fotek z kategorii, która Cię interesuje. Zaletą płatnych stock photo jest również znacznie większy wybór. Często można znaleźć dziesiątki wysokich jakości fotek pasujących do tematu.

Przed skorzystaniem z płatnego banku zapoznaj się z warunkami użytkowania zdjęć. Płacenie za obraz nie oznacza, że możesz zrobić z nim co chcesz. Niemniej, wykorzystanie na blogu, nawet wielokrotne, na pewno będzie możliwe.

Wyszukiwanie w Google?

Gdy myślisz nad tym skąd brać zdjęcia na bloga, do głowy na pewno przychodzi Ci również pytanie, czy na blogu można wykorzystać obrazy z Google? Odpowiedź brzmi: to zależy.

Czego na pewno nie powinieneś robić, gdy chcesz dodać grafikę ilustrującą artykuł, to korzystać z pierwszych lepszych zdjęć znalezionych przez wyszukiwarkę. Łatwo w ten sposób naruszyć prawa autorskie. Możesz jednak wykorzystać opcję „Prawa do użytkowania”.

Gdy wejdziesz w Google Grafika, kliknij w „Narzędzia”, a następnie „Prawa do użytkowania”. Zależnie od preferencji, wybierz opcję „Oznaczone do ponownego wykorzystania” lub „Oznaczone do ponownego wykorzystanie z modyfikacją”. Znalezione w ten sposób fotki możesz umieści na swoim blogu.

Własne zdjęcia

Na koniec, warto przemyśleć również dodawanie własnych, autorskich zdjęć. Każda powyższa odpowiedź na pytanie o to skąd brać zdjęcia na bloga ma jedną wadę: takie fotki są zazwyczaj dość mało kreatywne i po prostu widać, że są ściągnięte ze stock photo. To prawda, że większość blogów z nich korzysta, ale czy nie byłoby ciekawie wyróżnić swoją stronę całkowicie unikalnymi obrazami?

 

O czym pisać na fanpage’u?

0

Niemal każda osoba prowadzą blog lub zakładająca firmową stronę zdaje sobie sprawę z tego, że warto prowadzić również konta społecznościowe. Ale o czym pisać na fanpage’u? Możesz wykorzystać poniższe propozycje.

Infografiki

Bardzo skutecznym sposobem na trafienie do wielu odbiorców są ciekawe infografiki. Wiele badań wskazuje, że posty w takiej formie są wyjątkowo chętnie klikane przez odbiorców. Naturalnie, infografikę warto w interesujący sposób podpisać i zatytułować, by zachęcała do kliknięcia.

Wielu użytkowników nie ma czasu lub chęci na czytanie długich, wyczerpujących opracowań, ale z wiedzą „w pigułce” bardzo chętnie się zapoznają.

Oczywiście infografika powinna być związana z Twoją branża i warto umieścić na niej firmowe logo lub podpis twórcy. Nie przesadzaj jednak z reklamowym charakterem – jeśli Twoje nie jest jeszcze znane, nikogo nie będzie interesować np. zestaw statystyk sprzedaży Twojego sklepu.

Informacje o innych kanałach

O czym pisać na fanpage’u? O Twoich innych kanałach komunikacji. Jeżeli publikujesz artykuł na blogu, wrzuć notkę na ten temat na fanpage’a, wraz z krótkim opisem i zachętą do przeczytania. Gdy prowadzisz kanał YouTube, również nie zapomnij poinformować o tym na Facebooku lub innych kontach społecznościowych.

Social media są znakomitym sposobem na integrację różnych kanałów. A przy okazji można tutaj wejść w większą interakcję z użytkownikami i porozmawiać na temat tworzonych materiałów, zapytać o kolejne pomysły lub o opinie.

Firma od kuchni

Kontynuując myśl z poprzedniego akapitu, dobrą odpowiedzią na to, o czym pisać na fanpage’u są również wszelkie publikacje pokazujące działalność „od kuchni”. Wrzucaj krótkie filmiki z nagrywania nowego materiału lub pokaż, w jaki sposób wygląda prowadzenie Twojego bloga.

Fani chętnie zajrzą za kulisy i dowiedzą się czegoś więcej.

Newsy branżowe

Kolejnym sprawdzonym sposobem na wrzucanie interesujących treści są newsy branżowe. Wrzucaj informacje i linki do artykułów dotyczących Twojego obszaru działalności. Nie zaszkodzi również Twój komentarz do sprawy. Co dokładnie publikować? To, co w szczególny sposób przykuło Twoją uwagę. Najprawdopodobniej takie treści zaciekawią również inne osoby zainteresowane branżą.

W poszukiwaniu inspiracji możesz obserwować inne fanpage’e i blogi. Jeżeli pojawia się ważna wiadomość, często publikują ją wszystkie branżowe serwisy, blogi i fanpage’e, więc możesz robić to samo.

Zabawne zdjęcia

Trochę humoru zawsze się przyda. O czym pisać na fanpage’u? publikuj śmieszne memy albo zabawne artykuły, które krążą w serwisach branżowych. Jeżeli masz własny pomysł, możesz też stworzyć zabawny materiał samodzielnie. Pamiętaj jednak, aby nie przesadzać z ilością dowcipów, jeżeli Twoja komunikacja nie ma ogólnie humorystycznego charakteru. Może to być odebrane jako brak profesjonalizmu. Poza tym, większość użytkowników może oczekiwać od Ciebie ciekawych informacji, a nie ciągłych żarcików.

Ponadto, zarówno w przypadku śmiesznych materiałów, jak i newsów, trzymaj się swojej branży. Nie wrzucaj treści politycznych czy showbiznesowych. Chyba że dzieje się coś wyjątkowo ważnego, o czym wiedzą nawet osoby niezainteresowane tymi działkami – wówczas przyda się zgrabne nawiązanie do tematu.

Udostępniaj treści

Pamiętaj, że nie wszystkie treści musisz tworzyć samodzielnie. Dodaj do obserwowanych inne fanapge’e i gdy ktoś inny wrzuci Ciekawą treść, udostępnij ją również u siebie. W ten sposób zyskasz dodatkowe info dla Twoich fanów i nie pozwolisz o sobie zapomnieć.

Zagadki, konkursy, głosowania…

Częstą odpowiedzią na pytanie o czym pisać na fanpage’u są zagadki, konkursy i głosowania. Czy to dobry pomysł? Znakomity! Zwłaszcza, gdy masz już pewną grupę fanów, która weźmie aktywnie udział w takich zabawach. Jeżeli chcesz przyciągnąć nowych użytkowników zaproponuj konkurs z nagrodami. Z kolei wśród zabaw darmowych, możesz proponować użytkownikom wybieranie nowych tematów (głosowanie za pomocą reakcji) czy pytać o ocenę poprzednich materiałów. Userzy chętnie biorą też udział we wszelkich konkursach wiedzy.

ZOBACZ TEŻ