Jak samemu pozycjonować stronę?

0

Słyszałeś już o pozycjonowaniu? Jeśli masz cokolwiek wspólnego z e-biznesem, z pewnością to pojęcie obiło Ci się uszy. Pozycjonowanie jest terminem wykraczającym poza ramy Internetu, ale w sieci stało się praktycznie synonimem działań związanych z SEO/SEM. Innymi słowy, mowa o pozycjonowaniu w wyszukiwarkach, czyli o wszelkich działaniach, które mają na celu poprawienie pozycji na liście wyników wyszukiwania. Jak samemu pozycjonować stronę? I dlaczego warto zająć się tym tematem?

Pozycjonowanie na własną rękę

Działania SEO są o tyle specyficzne, że można wykonywać je na własną rękę. Oczywiście profesjonalni pozycjonerzy osiągną efekty szybciej, a ich działania będą lepiej skoordynowane i prawdopodobnie dadzą wyższą konwersję. Niemniej, jeżeli prowadzisz sobie dodatkowy biznes na boku albo z innych powodów nie chcesz płacić za pozycjonowanie, zamiast gotówki możesz zainwestować własny czas. Wobec tego jak samemu pozycjonować stronę? Oto kluczowe punkty skutecznych działań SEO:

  1. Regularnie dodawaj nowe, wartościowe treści

Znaczna część działań w branży SEO sprowadza się do tworzenia i regularnego dodawania nowego contentu. Powód jest prosty: Google chce pokazać użytkownikom strony, które dostarczają wiele cennej wiedzy na wskazany temat. Jeżeli na Twojej stronie cały czas pojawiają się teksty dotyczące danej tematyki, skrypty wyszukiwarki z pewnością to docenią. Właśnie dlatego warto prowadzić firmowego bloga albo stworzyć zakładkę z artykułami. Możesz pisać porady, testy sprzętu czy nawet własne opinie. Idealnie, gdy uda Ci się tworzyć artykuły o dużej wartości merytorycznej, które są atrakcyjne dla czytelnika.

  1. Dbaj o unikalność treści

Kluczowym zagadnieniem w branży SEO jest unikalność. Jeżeli chcesz samemu pozycjonować stronę, nigdy nie kopiuj opisów produktów czy artykułów z innych źródeł. Google dobrze radzi sobie z wykrywaniem plagiatów. I nie chodzi nawet o to, że możesz mieć problemy z naruszeniem praw autorskich, ale o to, że wyszukiwarka uzna Twoją stronę za kopię i ukryje ją w wynikach wyszukiwania. Innymi słowy, kopiowanie treści po prostu szkodzi pozycji w Google.

  1. Zbieraj dobre linki

Obok treści, zbieranie linków jest najważniejszym filarem pozycjonowania. Odnośniki sprawiają, że „roboty” Google dotrą do Twojej strony i ją zaindeksują. Przy okazji jednak Google sprawdza, ile linków wskazuje na daną witrynę i czy odnośniki te pochodzą z dobrych źródeł. Jeśli więc chcesz samodzielnie pozycjonować stronę, zaparz sobie wieczorem herbatkę, wejdź na branżowe fora i dodaj kilka komentarzy z linkami. Następnie znajdź tematyczne blogi i dodaj posty z linkiem. Napisz artykuł na zewnętrzny portal i wyślij tekst do publikacji – oczywiście z jednym, dwoma linkami w treści.

Podobnie jak treści, nowe linki powinny być dodawane regularnie. Lepiej pozyskać codziennie pięć nowych odnośników niż pięćdziesiąt linków raz na miesiąc.

  1. Zadbaj o optymalizację techniczną

Bardzo ważnym zagadnieniem jest również optymalizacja techniczna witryny. Jak samodzielnie pozycjonować stronę w ten sposób? Niezbędna będzie tu wiedza z zakresu tworzenia stron. Przede wszystkim powinieneś postarać się, by strona szybko się wczytywała, a linki były możliwie przejrzyste (bez niepotrzebnych znaków i wyrazów). Lepiej, gdy adres podstrony zawiera nazwę kategorii niż gdy w linku widzimy coś w rodzaju „category-1” albo samą cyfrę. Nie warto też wstawiać tekstów, które znajdują się na grafice – Google nie będzie potrafiło ich odczytać. Artykuł w formie grafiki (np. obrazka .png czy .jpeg) będzie miał małą wartość z punktu widzenia pozycjonowania.

  1. Skup się na jednej branży

Częstym błędem osób, które dopiero zaczynają przygodę z e-commerce jest tworzenie strony dotyczącej wielu zagadnień… zupełnie niepowiązanych. Zdarzają się sklepy oferujące narzędzia ogrodnicze obok wiatrówek i prezentów gwiazdkowych. To samo dotyczy blogów z artykułami na temat zdrowia, urody i… tabletów. Wrzucanie wielu tematów do jednego worka to marketingowy strzał w kolano. Taką stronę będzie też trudniej wypozycjonować, bo Google będzie miało problem z określeniem, czego właściwie dotyczy zawartość witryny. W konsekwencji strona będzie z trudem wspinać się na dobrą pozycję w wynikach wyszukiwania, w którejkolwiek kategorii.

Jak pozycjonować? Konsekwentnie!

Powyżej wypisaliśmy absolutnie podstawowe odpowiedzi na pytanie o to, jak samemu pozycjonować stronę. Te informacje powinny Ci wystarczyć na dobry początek, ale gdy tylko znajdziesz trochę czasu, nie wahaj się pogłębiać wiedzy. Pozycjonowanie to bardzo szeroki temat. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapraszamy również do czytania kolejnych artykułów, które pojawią się na naszym blogu.

Reklama na Facebooku: dlaczego nie warto kupować fanów?

1

Nowoczesna firma nie może istnieć bez reklamy, a współczesna reklama nie może istnieć bez Facebooka. Oficjalne konto na popularnym portalu społecznościowym jest zakładane „obowiązkowo” wraz utworzeniem firmowej strony www, a na podstronach, w artykułach i przy produktach zwykle znajdują się społecznościowe buttony. Reklama na Facebooku jest też integralną częścią każdej kampanii marketingowej, a nie brakuje firm, które skupiają promocyjne działania jedynie na FB. Oczywiście cały ten wysiłek ma określone cele, takie jak:

  • trafienie do jak największej ilości potencjalnych klientów,
  • nawiązanie interakcji z konsumentami z grupy docelowej,
  • budowanie trwałych relacji z odbiorcami.

Każda kampania jest nieco inna, a i pożądane efekty mogą być odmienne, jednak zwykle reklama na Facebooku wymaga, byśmy trafili do dużej liczby użytkowników – najłatwiej i najtaniej można to zrobić wtedy, gdy dysponujemy własną bazą fanów. I tu właśnie pojawia się pokusa, by pójść na skróty i szybko powiększyć grono stałych odbiorców.

Sztuczni fani na Facebooku mogą zaszkodzić

Sztuczni fani na FB mogą zaszkodzić

Gdy po miesiącu regularnych działań, nasza reklama na FB jeszcze nie sprawiła, że mówią o nas wszystkie stacje telewizyjne, przychodzi chęć skorzystania z innej możliwości – kupowania paczek fanów. Do właścicieli nowych fanpage’y takie oferty często docierają same. Osoby sprzedające paczki proponują je na Allegro, w mailach i za pośrednictwem wiadomości na samym Facebooku. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze: płacimy 100 zł i po tygodniu mamy 500 nowych lajkujących. Fanpage od razu wygląda poważniej, a posty zyskują większy zasięg. Problem w tym, że to efekty bardzo krótkotrwałe i nie zwiększające konwersji.

Dlaczego skutki są tak negatywne? Przede wszystkim dlatego, że reklama na Facebooku ma sens tylko wtedy, gdy trafia do osób realnie zainteresowanych naszą ofertą. Gdy proponujemy nowe buty biegowe osobom, które interesują się joggingiem możemy liczyć na to, że nasz post zostanie wielokrotnie polubiany, udostępniony i skomentowany. Facebook „zauważy” tę popularność i rozszerzy zasięg publikacji, dzięki czemu nasze obuwie dotrze do jeszcze większej liczby użytkowników, np. znajomych tych biegaczy, którzy zapewne również są fanami aktywnego wypoczynku… Reklama na FB nakręci się sama, koszt pozyskania jednego klienta będzie malał.

Social media są stałą częścią kampanii reklamowych

W przypadku kupionych fanów duże zasięgi są widoczne tylko na początku. Zwykle sztucznie pozyskani wielbiciele po prostu zignorują naszego posta – o ile konta w ogóle będą użytkowane przez prawdziwych userów. Duża część kont może być fejkowa. W konsekwencji skrypty Facebooka ograniczą widoczność naszych postów. W końcu dlaczego portal ma promować treści, których nie lajkują nawet rzekomi fani marki? W konsekwencji jedyną zaletą kupowania fanów pozostaje to, że fanpage będzie wyglądał na bardziej popularny. Jednocześnie musimy liczyć się z dużą wadą: efektywne promowanie naszych treści będzie znacznie trudniejsze.

Konsekwentna reklama na Facebooku

Sztucznie podsycana popularność na Facebooku może skończyć się marketingową klapą. Na FB o wiele lepiej sprawdza się „praca u podstaw”. Reklama na Facebooku będzie skuteczna, gdy będziemy regularnie dodawać nowe posty, dbać o interakcję z fanami, pisać merytoryczne treści, organizować konkursy i krok po kroku budować społeczność. Oczywiście warto dodać do tego płatną reklamę najciekawszych treści.

Facebook pozwala na dość dokładne określenie profilu użytkowników, do których ma trafić promowany post. Dobrze jest więc śledzić efekty poszczególnych kampanii, testować różne scenariusze i wprowadzać modyfikacje aż reklama na FB zacznie dawać pożądane efekty.

Przeciwdziałanie wypaleniu zawodowemu – jak zapobiec syndrom wypalenia w pracy?

0

Każdy, kto pracuje online doskonale wie, jak mozolna i męcząca potrafi być ta praca. Wiele osób często ma serdecznie dość swojego zawodu. Mimo że na co dzień czujemy się panami własnego losu i bardzo cenimy sobie możliwość pracowania z każdego zakątka na świecie, każdy czasami czuje się wypalony. Odpoczynek, relaks, oderwanie się od pracy zazwyczaj pomagają. Jeśli jednak stan znużenia pracą i niechęci do podejmowania aktywności związanej z zawodem utrzymuje się przez dłuższy czas, możemy mieć do czynienia z zespołem wypalenia zawodowego. Co to takiego i przede wszystkim, jak temu zapobiec? Podpowiadamy, co zrobić, by nie zabić w sobie pasji.

Zespół wypalenia zawodowego – poznaj swojego wroga

Wielu psychologów bije na alarm, że tempo naszego życia i oddanie się pracy w stu procentach coraz częściej powoduje wystąpienie zespołu wypalenia zawodowego. Czym jest wypalenie? Jest to zespół współwystępujących objawów, które spowodowane są przeciążeniem wynikającym z nadmiaru obowiązków zawodowych. Osoba wypalona zawodowo nie odczuwa satysfakcji z aktywności, która do tej pory ją cieszyła. Wiele osób zaczyna wręcz nienawidzić swojej pracy. Pojawiają się objawy podobne do depresji. Praca online sprzyja pojawianiu się zespołu wypalenia zawodowego. Większość z nas ma bowiem kontakt z innymi – klientami, współpracownikami – wyłącznie w świecie wirtualnym. Prace przez Internet mają najczęściej charakter powtarzalny – pisanie tekstów, pozycjonowanie, katalogowanie. Nawet największy entuzjasta może się poczuć znudzony. Pozostaniu w dobrej kondycji psychicznej i utrzymaniu wydajności nie sprzyjają także nienormowane godziny pracy. A każdy freelancer doskonale wie, jak kuszące jest oddanie się w 100% nowemu projektowi.

Odpoczynek, reset i różnorodność

To, że branża online jest wyjątkowo mocno narażona na wypalenie zawodowe nie oznacza, że copywriterzy, pozycjonerzy czy informatycy są skazani na utratę serce do swojej pracy. Wystarczy tylko wprowadzić szereg działań prewencyjnych, by każdego dnia czerpać z pracy online taką samą satysfakcję, jak w pierwszych tygodniach naszej działalności. Pamiętajmy, że sekret tkwi w równowadze między pracą i odpoczynkiem. Znajdźmy swój własny sposób na odpoczynek i tzw. reset. Każdy inaczej pozbywa się napięcia nagromadzonego w czasie pracy. Wypoczęty pracownik to wydajny pracownik. W przypadku, gdy sami jesteśmy sobie szefami i pracujemy w zawodach wymagających kreatywności jest to szczególnie ważne. Starajmy się także w miarę możliwości urozmaicać zadania czekające na nas w pracy. Pisząc teksty seo wybierajmy szeroki zakres tematyki, przyjmując zlecenia na pozycjonowanie stron, starajmy się stale udoskonalać swoją wiedzę i stawiać sobie coraz trudniejsze, ale możliwe do osiągnięcia wyzwania. Nic tak nie motywuje do wstania do pracy, jak czekający na nas szczyt do osiągnięcia. Pomocne może się okazać nawet zmienianie otoczenia pracy czy pozycji, w której pracujemy. Warto uruchomić swoją inwencję twórczą i wykorzystać ją do walki z nudą w pracy.

W jaki sposób możemy rozwinąć naszą kreatywność?

0

Kreatywność stanowi bardzo istotny czynnik w naszym życiu – dzięki niej możemy stale się rozwijać, doskonalić nasze umiejętności, a także być stale zmotywowanym do działania. Żyjemy jednak w czasach, w których jesteśmy wyjątkowo zabiegani – a to praca, a to problemy w domu, w dodatku trzeba jeszcze załatwić wiele istotnych spraw i w efekcie brak nam czasu wolnego. Takie działania jednak na dłuższą metę spowodują u nas złe samopoczucie psychiczne. Jak więc nauczyć się odpowiedniego gospodarowania czasu oraz pobudzać naszą kreatywność?

ZOBACZ TEŻ